Krem do rąk MELLI care patchouli & lemon. Krem do stóp MELLI care pomegranate & lichee

 Witajcie

Jak minęły Wam święta i Nowy Rok? Byliście w domu czy u rodziny albo znajomych? My byliśmy prawie całe wolne dni w domu z małymi odwiedzinami u rodziny, a Sylwestra spędziliśmy w domku razem z moimi rodzicami :) 

Trochę się "wylogowałam" i odcięłam delikatnie od internetu, zaledwie na kilka chwil wchodziłam na IG i powiem Wam, że dobrze robi taki mały detoks. W głowie pojawia się dużo więcej pomysłów, a później ma się więcej chęci do działania.

Zawsze z utęsknieniem czekam na wolne dni od pracy, a później tak szybko mijają i trzeba wrócić do rzeczywistości. Obiecałam sobie coś zmienić i wytrwać w moich noworocznych postanowieniach, więc muszę zabrać się do pracy ;) Jakie te postanowienia są to się nie pochwalę, ale jak mi się uda dotrzeć do celu to na pewno Wam o tym napiszę ;) Widziałam, że wiele z Was robi podsumowanie roku, ja takiego nie robię, jedynie dla siebie. Niemniej jednak jak zaczynałam się zastanawiać co zrobiliśmy w domu i jakie zmiany dokonały się na blogu to jestem zadowolona, myślę, że mimo wszystko ten 2020 rok nie był taki najgorszy.

Dobrze, ale przejdźmy do tematu dzisiejszego wpisu. Pierwszy w tym roku post będzie o kremie do rąk marki MELLI care oraz kilku próbkach tej samej firmy kremu do stóp. Kosmetyki otrzymałam w ramach współpracy z Michałem z bloga Testuję z Twoje Źródło Urody. Próbki szybko się skończyły, ale kremu nadal używam i dzisiaj chciałabym się podzielić wrażeniami z przetestowania tych dwóch mazidełek.

 

Krem do rąk MELLI care patchouli & lemon. Krem do stóp MELLI care pomegranate & lichee
Krem do rąk MELLI care patchouli & lemon. Krem do stóp MELLI care pomegranate & lichee

Jak wspominałam wyżej do testowania otrzymałam krem do rąk i 5 próbek kremu do stóp. Krem do rąk jest pojemności zaledwie 50 ml. Jak można zauważyć na opakowaniu jest to pojemność travel size, czyli idealne by zabrać ze sobą w podróż. 

 


 

Mała tuba z zamykaniem w postaci nakrętki. Białe kolory z czarnymi napisami i drobnym zielonym elementem. Minimalistycznie i estetycznie. Posiada małe zabezpieczenie przed pierwszym użyciem, mamy wtedy pewność, że produkt jest nowy. Po otwarciu jego ważność to 6 miesięcy.

 

Krem do rąk MELLI care patchouli & lemon. Krem do stóp MELLI care pomegranate & lichee

Krem do rąk MELLI care patchouli & lemon. Krem do stóp MELLI care pomegranate & lichee


Odżywczo-kojący krem do rąk. Testowany w salonach. Sposób użycia.  Tyle wiadomości znajdziecie na opakowaniu. Więcej informacji musiałam poszukać w internecie. Właściwie czego oczekiwać od kremu do rąk? Ma się szybko wchłaniać i ładnie pachnieć, a także nie zostawiać tłustej warstwy tak by można było coś robić. 


 

Krem do rąk MELLI care patchouli & lemon. Krem do stóp MELLI care pomegranate & lichee

Krem do rąk MELLI care patchouli & lemon. Krem do stóp MELLI care pomegranate & lichee

 

Ten taki właśnie jest. Konsystencja co tu dużo pisać, jest po prostu kremowa. Lekka, delikatna i fajna w rozsmarowywaniu. Faktycznie szybko się wchłania i nie zostawia lepkiej nieprzyjemnej warstwy. Zazwyczaj stosowałam go na noc, bo tak mi było wygodniej, a i mój kremik nocny właśnie się kończył. Zapach ma dość specyficzny. Nie wiem jak pachnie paczula, ale cytrynkę wyczuwam. Trochę kojarzy mi się z jakimiś delikatnymi ziołami zmieszanymi z cytrusami, nie jest mega powalający, ale znośny dla mojego nosa. Używam bardziej z przyjemnością niż z przymusu za co ma plusa. 

 



 

Opis ze strony Melli Care:

 Odżywczo-kremowy krem do rąk
Krem zawiera certyfikowane masło shea, znane ze swoich właściwości zmiękczających, łagodzących i ochronnych. Pochodzące z owoców drzew masłosza masło shea zawiera substancje tłuszczowe oraz cenne witaminy A, E i F, a także naturalne filtry chroniące przed promieniowaniem UVB. Gliceryna odpowiada za syntezę włókien kolagenowych i elastylowych. Krem wspaniale koi podrażnioną skórę rąk. Dzięki zawartym w nim olejkom z migdała i awokado skóra szybko się regeneruje. Mocznik silnie ją nawilża, a alantoina i ekstrakt z płatków nagietka – łagodzą podrażnienia, pielęgnując skórę szorstką, popękaną i zniszczoną. Krem tworzy także film ochronny, zabezpieczający przed niekorzystnymi czynnikami, takimi jak: wiatr, mróz, detergenty.

  • pachnie pachulą i cytryną
  • odżywia
  • koi
  • zmiękcza
  • łagodzi
  • chroni
  • regeneruje
  • pielęgnuje
  • NIE zawiera: parabenów, alkoholu, sls, ftalanów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej, GMO
  • nanieś krem na skórę, wmasuj i pozostaw do wchłonięcia
  • stosuj systematycznie jako niezbędny element każdego zabiegu manicure, a także na co dzień w celu domowej pielęgnacji profilaktycznej, szczególnie po wszelkiego rodzaju pracach domowych z użyciem środków czyszczących i rękawic ochronnych

 


Krem do stóp ma konsystencję odrobinę gęstszą, ale równie lekką i szybko rozprowadzającą się po skórze. Wchłania się dość szybko, ale jak przystało na produkty do stóp zostawia warstwę co w tym przypadku jest raczej jego zaletą. Nie stosuję takich kremów na dzień, bo wydaje mi się, że będę przez cały dzień się ślizgać w butach ;) Za to na noc sprawdził się bardzo fajnie. Rano stopy ciągle nawilżone, a i nawet pachnące. Szkoda, że to tylko próbki, bo jedna była na jeden raz, a 5 zużyłam jak możecie się domyślić po 5 dniach, więc myk i ich nie było. Zdecydowanie tradycyjne opakowanie jest zapewne łatwiejsze w użyciu, tutaj musiałam z otwieraniem się namęczyć, tym bardziej kiedy miałam już nałożony krem na dłonie. Zapach zupełnie inny niż kremu do rąk, ale również wyczuwałam tutaj owocowe nuty choć bardziej słodkie.  

 




Podsumowując oba kremy sprawdziły się. Robiły co miały robić, czego więcej wymagać? Kremu do rąk nadal używam i raczej do końca opakowania ze mną zostanie. Polubiłam te kosmetyki, ale chyba nie na tyle mnie zachwyciły bym sama szukała po sklepach z utęsknieniem, a i ich cena trochę wysoka. Kremów do rąk używam naprawdę sporo, myślę, że mimo iż ten sprawdził się dobrze to jednak można w drogerii znaleźć coś równie pozytywnego za mniejszą kwotę. 

 


Więcej o kosmetykach MELLI care znajdziecie >>> tutaj 

 

Znacie kosmetyki Melli care? Sprawdziły się u Was?

I dajcie znać jak wasze święta i Sylwester? ;) 

Komentarze

  1. Kwota rzeczywiście trochę wysoka. Myślę, że znajdę coś w bardziej przystępnej cenie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych kosmetyków, szczerze mówiąc nigdy nie używałam kremu do stóp;)
    Święta i Sylwester spędziłam bardzo miło, bez niespodzianek, na spokojnie, wypoczęłam:) Życzę wszystkiego dobrego w nowym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz widzę ich kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa marka. Nie słyszałam o niej wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety ze względu na cenę nie kupię :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Sklad jest interesujący szkoda że taka mała tubka

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że się sprawdziły, ale pewnie też bym ponownie nie kupiła. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie małe pojemności kremów do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja Też na jakiś czas się wyłączyłam z blogowania 😉 nie znam tych kremów ale takie małe opakowania są bardzo poręczne. Chętnie je sprawdzę na swoich dłoniach

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam, że ja wciąż szukam tego jedynego super kremu do rąk który nie denerwowałby mnie pozostawiającym "filmem", zapachem albo przesuszaniem dłoni. Z przyjemnością bym spróbowała działania tych które prezentujesz. Musze się za nimi rozejrzeć:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sylwestra też spędzałam w domu ze znajomymi. Taką małą domówkę urządziliśmy..
    Produktów tej marki nie widziałam wcześniej, chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  12. O widzisz kochana mialam ten kremik i bardzo dobrze sie u mnie sprawdzal :D

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Domowy Klimacik