wtorek, 6 sierpnia 2019

Pobudzenie zmysłów z SWEDISH SPA - 3 produkty: Relaksujący olejek do kąpieli; Złuszczające mydełko do masażu; Masło do ciała

Witajcie

Nie trzeba przeglądać wielu postów na tym blogu, by zauważyć, że marka Oriflame to stały bywalec w mojej codziennej pielęgnacji. 
Uwielbiam ich wody toaletowe, tusze do rzęs, suplementy, koktajl, odżywki do włosów,  ale też serię do pielęgnacji ciała. 
W każdym miesiącu zamawiam coś dla siebie, już tak mam, że muszę wypróbować coś nowego czego jeszcze nie używałam, a co mnie ciekawiło od dawna.
Podobnie było z serią SWEDISH SPA.  Od kiedy pojawiła się w katalogu kusiła bardzo. Cały czas jednak odkładałam wypróbowanie, bo a to miałam coś do zużycia, a to nie było w promocji itp.

Ostatnio jednak miałam okazję wypróbować kilka produktów z tej serii dzięki KLUBIE KONSULTANTEK.
I właśnie dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić wrażeniami na temat przedstawionych kosmetyków.




Produkty z serii jakie w ostatnim czasie mi towarzyszą w wieczornej i dziennej pielęgnacji to:

  • Mydełko do masażu Swedish Spa Smooth Rocks
  • Relaksujący olejek do kąpieli Swedish Spa Tranquil Drops
  • Masło do ciała Swedish Spa Whipped Waves
 

Mydełko SWEDISH SPA 
SMOOTH ROCKS - Złuszczające mydełko do masażu
SMOOTH ROCKS EXFOLIATING MASSAGE SOAP BAR



Zamknięte jest w kartoniku, a w środku dodatkowo we folię.
Szata graficzna opakowania jest taka jak całej linii Swedish Spa - biała z niebieskimi elementami.

Kształt mydełka jest owalny, po jednej stronie gładkie z napisem, a po drugiej stronie ma wypustki, które służą do masażu ciała podczas kąpieli.  




Informacje z katalogu:
Dwustronne mydełko: jedna strona do masażu i stymulacji krążenia, druga do złuszczania i wygładzania skóry. Tworzy przyjemną piankę, uwalniając relaksujący ciało i umysł zapach.

Mydełko jednocześnie oczyszcza i pobudza krążenie. Łupinki orzecha włoskiego złuszczają szorstki naskórek, dzięki czemu skóra jest gładsza i bardziej promienna.

Kilka słów ode mnie:

Mydełko jest dość duże co ułatwia trzymanie w dłoni. Pachnie bardzo ładnie, tak jak cała seria. Świetnie się pieni i dobrze myje. Wypustki faktycznie dają uczucie masażu, jest to bardzo przyjemne, dodatkowo czuć podczas mycia, że ma jeszcze jakieś drobinki peelingujące, zapewne to te łupinki orzecha włoskiego.
Używam od jakiego czasu (może od dwóch tygodni), więc ciężko jest mi powiedzieć czy mydełko sprawiło, że skóra jest  bardziej gładka albo promienna. Tym bardziej, że używam jednocześnie wszystkich trzech kosmetyków z serii, ale gdybym miałam przypisać jednemu produktowi szczególne względy to chyba byłoby to masło ;) Na pewno działa podobnie jak peeling, ale z łagodniejszym skutkiem. Fajnie się pieni, o czym już wspominałam i łatwo zmywa ze skóry, pozostawia ją domytą i pachnącą. Podoba mi się też to, że nie rozmiękczyło się, a cały czas leży pod prysznicem i jest narażone na działanie wody. Nie zauważyłam by wysuszało skórę.
Jestem z niego zadowolona jak do tej pory i nadal będę używała.


OLEJEK DO KĄPIELI 
SWEDISH SPA Tranquil Drops 



Zamknięty w butelce z mocnego plastiku.
Pojemność olejku to 200 ml
Zamknięcie z nakrętką.
Szata graficzna rozpoznawalna dla serii, ale tutaj panuje więcej odcieni szarości i do tego jest czarna nakrętka.



Informacje na opakowaniu:






Informacje z katalogu:
Bogaty olejek, który zamienia się w jedwabiste, delikatne mleczko do kąpieli. Zawiera kojące składniki - witaminę E, olejek canoli oraz migdałowy. Nadaje skórze miękkość i relaksująco pachnie.
Zawiera uspokajający olejek lawendowy. 


Kilka słów ode mnie:

Muszę się przyznać, że raczej częściej biorę prysznic niż kąpiel, ale od kiedy mam ten olejek to zdecydowanie częściej napuszczam wody do wanny.
Śliczny zapach, trochę morski, w tej chwili tylko ta seria kojarzy mi się z tym zapachem, nie potrafię jej porównać do czegoś innego. Olejkowa konsystencja. Po dodaniu do wody staje się ona mleczna. Niewielka ilość wystarczy by ciało stało się nawilżone. Po takiej kąpieli nie miałam potrzeby by używać jeszcze balsamu, ale chęć wypróbowania masła była silniejsza.
Bardzo przyjemny olejek, który umili każdą kąpiel w wannie, a zapach który unosi się wszędzie faktycznie jest bardzo relaksujący.


Masło do ciała 
SWEDISH SPA Whipped Waves 



Masełko zamknięte jest w plastikowym opakowaniu z nakrętką, o pojemności 200 ml. Posiada pod nakrętką zabezpieczenie, folię, która daje nam pewność, że produkt jest nieużywany.
Lubię masła w takich opakowaniach, wtedy wiem, że zużyję je do samego końca.




Informacje z katalogu:
Bogate masło do ciała, wzbogacone olejkiem kokosowym, ze słodkich migdałów oraz canola, a także masłem shea. Wodny zapach pomaga ukoić zmysły. Nietłusty, szybko się wchłania.


Kilka słów ode mnie:

Masło najbardziej chyba zaskoczyło mnie spośród tych trzech produktów. Kiedy je odpakowałam najpierw poczułam śliczny zapach, a później byłam ciekawa konsystencji, choć wydawałoby się, że będzie to zwykły balsam to jest zupełnie inaczej. Konsystencja masła jest faktycznie jak masło: zbita, mocna, ale jednocześnie łatwa w rozsmarowania. To wszystko sprawia, że niewielka ilość wystarcza na pokrycie większej ilości ciała.
Miałam mały problem z zapachem, bo początkowo wydawał mi się obłędny, pokochałam go od razu, ale kiedy posmarowałam całe ciało to wydał mi się zbyt mocny. Im dłużej go używam to znowu myślę, że jest śliczny. Zdecydowanie utrzymuje się bardzo długo na skórze, kolejnego dnia, po nocy nadal czuję, że skóra pachnie morzem, plażą i tym wszystkim co znajdziecie w serii Swedish Spa.




Skóra oprócz tego, że mocno machnie jest też dobrze nawilżona. Masełko szybko się wchłania, czuję delikatną warstwę/film, ale nie jest ona bardzo tłusta. Spokojnie smarowałam np. nogi rano, a później ubierałam spodnie i nic się nie działo. 
Wspominałam już o tym, że mała ilość wystarcza na dużą powierzchnię, więc to sprawia, że jest niesamowicie wydajne.
Bardzo polubiłam się z tym masełkiem.




Podsumowując:

Te trzy produkty sprawdziły się u mnie, polubiłam je za zapach, za konsystencję i za odżywienie skóry. Jestem ogromnie ciekawa jeszcze peelingu, który także można znaleźć w katalogu.
Czekam na promocję i od razu go kupuję ;)




Znacie serię Swedish Spa z Oriflame?
Mieliście już jakiś produkt z tej linii?
Lubicie kosmetyki marki Oriflame?

46 komentarzy:

  1. Jakiś czas temu miałam ochotę na tę serię, bo sporo dobrego o niej czytałam. Potem mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze się kiedyś skusisz :)
      Jestem ciekawa Twojej opinii :)

      Usuń
  2. Mogłabym się skusić na masło. Jestem go bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie trzy produkty mnie zaciekawily, ale to mydlo wyglada niesamowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten olejek do kąpieli chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o nich nie słyszałam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cały zestaw chętnie przetestuję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. zaciekawił mnie ten olejek:)
    również obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten zestaw w zapasach więc niebawem na pewno po niego sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii na ich temat :)
      Czekam na post :)

      Usuń
  9. Mydełka złuszczającego nie miałam okazji używać, ale bez balsamu/masełka do ciała nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedy jestem bardzo zmęczona to do kąpieli używam coś co sprawi, że będę mogła sobie odpuścić dodatkowe natłuszczanie. Ten olejek sprawdza się tutaj rewelacyjnie :)

      Usuń
  10. Mydełko mnie nie kusi, ale pozostałe produkty tak :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie ciekawi ta seria, a zwłaszcza jej zapach :) Z chęcią skusiłabym się na masło do ciała, ale póki co, mam za dużo produktów z tej kategorii do zdenkowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam sporo otwartych kosmetyków, ale używam dużo, więc jest szansa, że dam radę nim stracą ważność ;)

      Usuń
  12. Bardzo ładnie prezentuje się ta linia! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie bym wypróbowała wszystkie trzy produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olejek wydaje się całkiem fajny, choć nie miałabym, co z nim zrobić, mam tylko prysznic :P

    OdpowiedzUsuń
  15. o proszę jak zmieniła sie szata graficzna, daaawno temu miałam produkt z tej serii ale już nie pamiętam konkretów, śliczni pachniał jakiś krem do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku jak Ja dawno nie miałam nic tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już bardzo dawno nie miałam produktów Oriflame. Myślę, że polubiłam tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię tą serię kosmetyków - za ich zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dość dużo kupuje kosmetyków z tej firmy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Na ten olejek miałabym ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Olejek do kąpieli to jest to! I faktycznie, jak jest dobry to nie potrzeba już balsamu do ciała... Fajna ta seria, też poczekam na promocje.
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda ze nie korzystam z kąpieli w wannie bo skorzystałabym z olejku :) fajne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Planuję ten zestaw wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Interesting post dear! thanks for sharing, xx

    OdpowiedzUsuń
  25. od dłuższego czasu kusi mnie ten zestaw, chyba sięgnę po niego w sezonie jesiennym

    OdpowiedzUsuń
  26. Olejki do kąpieli są genialne
    Uwielbiam je po prostu

    OdpowiedzUsuń
  27. Podoba mi się ten zestaw i chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakie śmieszne mydełko, podobają mi się te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo mnie zaciekawiło masełko, przydałoby mi się coś takiego.

    OdpowiedzUsuń