Katarzyna Anna Frączek Evia i Królestwo Wardago – Recenzja na Domowy Klimacik
Witajcie
Całkiem niedawno wspominałam Wam, że książka, o której chcę dzisiaj opowiedzieć jest ze mną już od dawna. Właściwie to towarzyszę jej niemal od momentu powstawania.
Pamiętam, jak Kasia zaczęła dzielić się informacją, że pisze książkę / baśń dla dorosłych. Pamiętam też, ile kosztowało ją to emocji, wyrzeczeń, cierpliwości i pracy. Droga autora do wydania własnej książki z pewnością nie jest łatwa, a my, czytelnicy mamy ogromny zaszczyt móc czasem choć kawałek tej drogi obserwować i jej towarzyszyć. Myślę, że dzięki temu później sama lektura staje się nam jeszcze bliższa.
![]() |
| Katarzyna Anna Frączek Evia i Królestwo Wardago |
Zanim jednak opowiem Wam o Evii i Królestwie, chciałabym przybliżyć Wam jej autorkę: Katarzyna Anna Frączek.
Kasia to przeurocza, sympatyczna i niezwykle ciepła osoba, która poza pisaniem tworzy również przepiękne torty. Jest mamą ślicznej dziewczynki i żoną. Przez jakiś czas mieszkała w Norwegii, ale zatęskniła za rodzinnym krajem i wróciła do Polski. Myślę, że dobrze zrobiła, bo dzięki temu możemy spotkać się z nią choćby podczas spotkań autorskich.
Od początku poczułam, że jest mi w jakiś sposób bliska. Mamy podobny gust książkowy, lubimy poradniki, a na wiele życiowych tematów patrzymy podobnie. Jak więc nie wziąć pod swoje skrzydła książkowego dziecka tak uroczej osoby?
Moja patronacka przygoda nie jest jeszcze szczególnie długa, ale tym bardziej cieszę się, że trafiają mi się historie wyjątkowe i takie, które naprawdę do mnie pasują. Po różnych perypetiach w końcu możemy poznać Evię i Królestwo Wardago.
![]() |
| Katarzyna Anna Frączek Evia i Królestwo Wardago – Recenzja |
![]() |
| Katarzyna Anna Frączek Evia i Królestwo Wardago – Recenzja |
O czym jest ta historia?
Evia przychodzi na świat w Królestwie Wardago. Długo wyczekiwana następczyni tronu w końcu pojawia się na świecie. Całe królestwo świętuje powitanie nowego członka rodziny królewskiej.
Dziewczynka dorasta, jest pełna pomysłów i ciekawa świata. Towarzyszymy jej w tej niezwykłej przygodzie zwanej życiem, poznając ją, jej przyjaciół oraz kolejne wydarzenia, które stawia przed nią los.
Evia nie należy do osób, które spokojnie siedzą w miejscu. Chętnie wychodzi naprzeciw temu, co nieznane, nawet jeśli wiąże się to z odrobiną niebezpieczeństwa. Ciekawość prowadzi ją między innymi do lasu, gdzie poznaje nowych przyjaciół.
Jednym z najważniejszych jest Selvaris, wierny niemal od samego początku, zawsze gotowy towarzyszyć Evii w kolejnych pomysłach i przygodach. Królewna jednak szybko dorasta, a dorosłość okazuje się znacznie trudniejsza, niż mogłaby przypuszczać. Nagle pojawiają się decyzje, które mogą zaważyć na całej jej przyszłości.
Evia najbardziej pragnie wyjść za mąż i po prostu być szczęśliwa. Los ma jednak wobec niej nieco inne plany. Czy okażą się lepsze od tych, które sama sobie wymarzyła? Czy podjęte przez nią decyzje będą właściwe? I co się stanie, kiedy okaże się, że coś, czego była pewna wcale nie jest takie jak myślała?
Tego oczywiście Wam nie zdradzę.
Muszę się Wam przyznać, że zaczęłam czytać Evię w kolejnym już momencie mojego czytelniczego dołka. Nie miałam jednak presji, że muszę przeczytać ją natychmiast. Kasia dała nam ogromną swobodę i mogłam poznawać tę historię we własnym tempie.
A tego tempa momentami naprawdę nie było (oczywiście nie z winy książki, tylko mojej).
Brak czasu i możliwości skupienia sprawiały, że zdarzało mi się przeczytać zaledwie dwie czy trzy strony dziennie. Mimo tego cały czas towarzyszyła mi myśl: „Co będzie dalej?” Co wydarzy się w Królestwie? Jak Evia poradzi sobie z tym wszystkim? Dokąd zaprowadzą ją kolejne decyzje?
Z czasem tak bardzo wczułam się w tę historię, że jej przyjaciele stali się trochę moimi przyjaciółmi, a Świstak potrafił rozbawić mnie dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebowałam.
Miałam wrażenie, że Evia jest jednocześnie lekka, trochę baśniowa i dziecięca, a z drugiej strony bije z niej pewna dojrzałość. Czułam dbałość o szczegóły i to, że poszczególne elementy zostały dobrze przemyślane. Wszystko powoli łączyło się w całość, a kiedy historia zaczynała robić się bardziej magiczna, miałam ochotę, żeby ta atmosfera trwała jeszcze dłużej.
To świat marzeń, magii, bliskości i przyjaźni. Jest tutaj dużo ciepła, słodkości i… jedzenia. Niektóre opisy słodkich przysmaków były tak realistyczne, że w mig robiłam się głodna podczas czytania.
Jeśli spodziewacie się wartkiej akcji, wybuchów i nieustannego napięcia, muszę Was trochę rozczarować. Chociaż… odrobina ognia też się tutaj znalazła...
To przede wszystkim piękna, ciepła historia, która daje nadzieję i dotyka tego, co dla wielu kobiet jest niezwykle ważne... Marzeń o miłości, bliskości, szczęściu i własnym miejscu u boku drugiej osoby.
Czułam, jak bardzo Evia pragnęła, żeby jej marzenie się spełniło. Jak ogromną radość przyniosło jej jego spełnienie, ale też jak wiele pojawiło się w niej niepewności i obaw. I właśnie wtedy autorka postanowiła zostawić mnie z informacją o drugiej części. Ale jak to?!
Ja tutaj już sobie wyobrażam piękny happy end: żyli długo i szczęśliwie, zamykam książkę z poczuciem, że wszystko znalazło swoje miejsce, a Kasia mówi mi: „To jeszcze nie koniec”...
No cóż… pozostaje mi czekać na kontynuację.
Mam tylko jedno małe życzenie.
![]() |
| Katarzyna Anna Frączek Evia i Królestwo Wardago / Recenzja |
Wiem, że Evia i Królestwo Wardago jest historią dedykowaną czytelnikom 15+, ale przyznam, że momentami chciałabym dostać od autorki trochę więcej tych pikantniejszych chwil. Nie za dużo, absolutnie! Jednak takich, które na moment przyspieszają bicie serca i rozbudzają wyobraźnię.Te momenty sam na sam potrafiły zrobić swoje… po czym rozdział nagle się kończył i zostawałam z niedosytem.
Nasza bohaterka z dziecka szybko staje się kobietą z krwi i kości, z własnymi pragnieniami, marzeniami i wyborami. Jednak gdzieś w środku nadal nosi tę małą dziewczynkę, która kiedyś marzyła o swoim „i żyli długo i szczęśliwie”. I chyba właśnie to podobało mi się w niej najbardziej.
„Evia i Królestwo Wardago” to historia przepełniona bajkowością, magią, ciepłem i niezwykłym humorem. Taka, która może umilić Wam popołudnie i pozwolić na chwilę oderwać się od codzienności.
Jeśli lubicie barwne, ciepłe i magiczne historie, w których oprócz baśniowej otoczki znajdziecie również przyjaźń, miłość, marzenia i trochę dorosłego życia myślę, że warto dać jej szansę.
Czekam niecierpliwie na kontynuację.
I bardzo jestem ciekawa, dokąd tym razem Kasia zabierze Evię i jej przyjaciół.
Dziękuję serdecznie autorce za zaufanie, a Was zapraszam do lektury 💜
![]() |
| Katarzyna Anna Frączek Evia i Królestwo Wardago / recenzja |
![]() |
| Katarzyna Anna Frączek Evia i Królestwo Wardago / recenzja |
![]() |
| Katarzyna Anna Frączek Evia i Królestwo Wardago / recenzja |
Premiera: 5 sierpnia 2026 r.
WYDAWCA: „Evia i Królestwo Wardago” została wydana w modelu self-publishing
Ilość stron: 300
Okładka: miękka
Zapowiedź: https://www.domowyklimacik.pl/2026/09/katarzyna-anna-fraczek-evia-i-krolestwo.html
Za piękne zdjęcia dziękuję https://wonderlandfoto.pl/








Komentarze
Prześlij komentarz