Dzikie Poziomki Agata Balter - recenzja książki / poezja XXI wieku

 Witajcie

 

Czytacie poezję?

Przyznam szczerze ja rzadko, ale to tylko dlatego, że życie tak bardzo pędzi. Nie ma czasu na to, by dłużej pochylić się nad jakimś tekstem. A właśnie taka jest poezja. Niespieszna, delikatna, każe nam się zatrzymać i pomyśleć. Czy mamy chwilę na coś tak wyjątkowego w dzisiejszym świecie?

Agata Balter, urodzona w 1995 roku, jest magistrem filologii włoskiej, a prywatnie kocią mamą, miłośniczką słowa pisanego, dzikiej przyrody i różnych ścieżek samopoznania. W swojej codzienności nieustannie poszukuje małych zachwytów, wierząc, że piękno można odnaleźć nawet w najprostszych momentach.

Nazwisko / pseudonim „Balter” pochodzi od angielskiego słowa oznaczającego taniec wykonywany z radością. To właśnie przyświeca życiu i twórczości autorki pełnia lekkości, autentyczności i odwagi, by czerpać radość z samego bycia.

Wierzy, że świat staje się piękny w oczach patrzącego i dlatego może być piękny zawsze.

 

Dzikie Poziomki Agata Balter - recenzja książki

 ❤️❤️❤️

Wspominałam Wam już wielokrotnie o tym, że wierzę, iż większość tego, co nas spotyka w życiu, nie jest przypadkiem, ale wynika z tego, że mamy się czegoś nauczyć, czegoś doświadczyć. Myślę, że wydarzenia i rzeczy przychodzą do nas w momencie, kiedy jesteśmy gotowi, by je poznać i przeżyć. Kiedy autorka zaproponowała mi zrecenzowanie swojej książki byłam w takim momencie, że miałam ochotę zakończyć wszystko, co tworzę w social mediach i nie ukrywam, że od dłuższego czasu planuję zrobić sobie przerwę. Przytłoczona wszystkim, co dzieje się wokół. Zbyt wieloma obowiązkami, a internet ma to do siebie, że zabiera nam czas szybko, podstępnie i nieodwracalnie.

Muszę się przyznać, że podjęłam się zrecenzowania „Dzikich poziomek”, ponieważ pomyślałam, że ilość stron nie będzie dla mnie wyzwaniem. 

Bardzo się pomyliłam...

Cudownie zapakowana przesyłka, niby taka niewinna, ale bogata w tak wiele detali, na które ja mocno zwracam uwagę już samo jej otwieranie sprawiło, że czułam, iż to będzie niezapomniana przygoda. Poziomki kojarzą mi się z czymś delikatnym, malutkim, ale wyrazistym i niepodobnym do niczego innego. Taka właśnie była ta lektura jednocześnie pisana z lekkością, ale dająca mocny, wyraźny przekaz, który zabiera czytelnika w przeróżne rejony jego duszy. Zostawia po sobie ślad, którego nie da się zapomnieć.

Nie zdawałam sobie sprawy, że czytając te wiersze, znajdę w nich tak wiele. Każdy zaczynał się niby niewinnie, niby wiemy, o co chodzi, ale ostatnia linijka praktycznie za każdym razem wbijała mnie w fotel, a raczej w kanapę. Nie mogę zliczyć, ile razy się spłakałam, czytając te słowa. Każdy opowiada o czymś innym, ale jakby były ze sobą połączone. Nie potrafię wyróżnić jednego, choć bardzo bym chciała. O miłości, o tęsknocie, o istnieniu, o życiu, o tym, ile jest w stanie matka zapłacić za to, by jej dziecko było zdrowe. Odda nawet swoją duszę diabłu.

O przemijaniu, o tym, że wydaje nam się, że mamy czas, a jednak może się okazać zupełnie odwrotnie.

Dzikie Poziomki Agata Balter - recenzja książki

Dzikie Poziomki Agata Balter - recenzja książki

Dzikie Poziomki Agata Balter - recenzja książki

 

Piękne, poruszające do głębi. Przypomniały mi moje lata młodzieńcze, kiedy codziennie zatapiałam się w wierszach, czytając je wielokrotnie i szukając tego drugiego dna, które zawarł autor. Nie miałam pojęcia, że w dzisiejszych czasach może powstać coś tak pięknego, tak dobrego niby malutkie jak poziomki, a jednak nie dające o sobie zapomnieć.

 

Dzikie Poziomki Agata Balter - recenzja książki

Dzikie Poziomki Agata Balter - recenzja książki

 

Dlaczego 64 strony były wyzwaniem? Ponieważ czytając każdy wiersz po raz pierwszy, nie mogłam się oderwać i wracałam do niego ponownie,  a i tak było mi mało. Ograniczyłam się jedynie do dwóch razy, ponieważ nie mogłam się doczekać, aż odkryję, co kolejny mi powie. Czytałam raz pospiesznie, drugi raz już ze zrozumieniem.

Być może o coś zupełnie innego chodziło autorce, ale czy właśnie taka nie jest poezja? Kiedy ją czytamy, odkrywamy w niej to, co nas dotyka w danym momencie. To, co jest dla nas ważne, co przeżywamy?

To była niezwykle piękna przygoda i nawet teraz, kiedy tylko opisuję „Dzikie poziomki”, oczy mi się szklą, bo poznanie ich było niezwykłym doświadczeniem, którego nie chciałam kończyć.

Pięknie dziękuję za obdarowanie mnie tak niezwykłym prezentem - autorce, ale i życiu.

Chciałabym, by ten tomik dotarł do jak największej ilości osób. Jedynie martwię się, czy zrozumieją go tak, jak powinien być zrozumiany...

Polecam!!! 

❤️❤️❤️

Dzikie Poziomki Agata Balter - recenzja książki / poezja XXI wieku

 

 

Komentarze

Copyright © Domowy Klimacik