Jeffrey Dahmer BEZ CENZURY Narodziny mordercy i kanibala - Recenzja książki

Witajcie

  

Co sprawia, że człowiek zabija drugiego człowieka? Przypadek? Jedna chwila, niewłaściwe miejsce i czas? A co z ludźmi, którzy planują swoje zbrodnie w najdrobniejszych szczegółach? Co z tymi, którzy czerpią satysfakcję z zadawania bólu? Co nimi kieruje? Co dzieje się w ich głowach, że są w stanie odebrać komuś życie i potem żyć tak, jakby nic się nie stało?

Mówi się, że każdy z nas ma sumienie. Czy, więc mordercy są go pozbawieni? Czy to możliwe, że w ich wnętrzu coś zostało „odłączone”, jakby ktoś przeciął niewidzialny przewód odpowiedzialny za empatię?

Tych pytań w mojej głowie było naprawdę wiele i właśnie dlatego sięgnęłam po książkę „Jeffrey Dahmer Bez cenzury Narodziny mordercy i kanibala” autorstwa Renaty Kuryłowicz. Chciałam zrozumieć historię człowieka, który z zewnątrz nie wyglądał jak ktoś zdolny do tak potwornych czynów.

 

Jeffrey Dahmer BEZ CENZURY Narodziny mordercy i kanibala
Jeffrey Dahmer BEZ CENZURY Narodziny mordercy i kanibala

 

Nigdy świadomie nie skrzywdziłabym nikogo, dlatego tym bardziej fascynuje mnie to, co dzieje się w umyśle osoby, która znajduje przyjemność w zadawaniu bólu. Czy polowanie i dominacja sprawiają, że czuje się kimś lepszym? Kimś wszechmocnym?

Jeffrey Dahmer to postać bardzo znana zarówno w świecie internetu, jak i filmu. A jednak ja wcześniej niewiele o nim wiedziałam. Nie oglądałam seriali, nie czytałam artykułów, nie natknęłam się na szczegółowe opracowania. Dopiero ta książka stała się dla mnie początkiem poznawania jego historii. Myślę, że to była zaleta, bo wchodziłam w tę opowieść bez uprzedzeń i gotowych opinii.

Autorka prowadzi czytelnika bardzo szczegółowo przez całe życie Dahmera, a nawet dalej, cofając się do historii jego dziadków i rodziców. Poznajemy przebieg ciąży, relacje w rodzinie, wczesne dzieciństwo, lata szkolne, dorosłość i pierwszą pracę. Krok po kroku obserwujemy zamkniętego w sobie chłopca, a później wycofanego młodego mężczyznę. Nikt przecież nie rodzi się zły, więc co się wydarzyło, że doszło do pierwszego zabójstwa? Pierwszego, które jak opisuje autorka miało być trochę jakby „przypadkowe”, a po którym nastąpiły lata ciszy. Ciszy pozornej, bo pragnienia i obsesje w nim narastały.

Renata Kuryłowicz oparła swoją książkę na obszernej bibliografii i ogromie materiałów źródłowych. Opisuje szczegółowo sposób działania Dahmera jak wybierał ofiary, jak manipulował, co robił później. Ważnym wątkiem jest także rola policji i otoczenia. Jak się okazuje, nie zawsze się ukrywał. Gdyby ktoś był bardziej dociekliwy, bardziej uważny być może zostałby zatrzymany wcześniej. Jednak były to inne czasy. Sąsiedzi nie reagowali stanowczo nawet na niepokojący zapach z mieszkania. Policja bywała obojętna. Rasizm i uprzedzenia wobec osób homoseksualnych dodatkowo wpływały na sposób traktowania zgłoszeń.

Jeffrey Dahmer BEZ CENZURY Narodziny mordercy i kanibala

Jeffrey Dahmer BEZ CENZURY Narodziny mordercy i kanibala

 

Chwilami zapierało mi dech. Były momenty, kiedy musiałam odłożyć książkę i zrobić przerwę. Mimo brutalnych opisów czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem. Ani przez moment się nie nudziłam. W międzyczasie autorka przywołuje także sylwetki innych zbrodniarzy z tamtych lat, co pozwala lepiej zrozumieć kontekst epoki.

Od momentu poznania się jego rodziców, przez narodziny, kolejne etapy życia, aż po śmierć  wszystko zostało przedstawione niezwykle dokładnie. A nawet po jego śmierci historia „potwora z Milwaukee” nie przestaje fascynować. Do dziś budzi skrajne emocje, a ludzie odwiedzają miejsca związane z jego zbrodniami.

Wycofany, uzależniony od alkoholu, zagubiony. Czy skłonność do picia odziedziczył po dziadku? Skąd wzięła się jego fascynacja wnętrznościami i kośćmi już od najmłodszych lat? Pragnął bliskości drugiego człowieka, lecz  jak się okazało tylko wtedy, gdy miał nad nim pełną kontrolę.

Zadziwiające było dla mnie to, jak łatwo potrafił kogoś omamić, zagadać, przekonać do wspólnego wyjścia. Czy to był dar manipulacji, czy raczej mrok, który w jakiś sposób mu sprzyjał?

Jeffrey Dahmer BEZ CENZURY Narodziny mordercy i kanibala

Jeffrey Dahmer BEZ CENZURY Narodziny mordercy i kanibala

 

Ta lektura dostarczyła mi ogromu emocji i przemyśleń. Zostawiła mnie z obrazami, które nie znikną szybko z mojej pamięci. Były chwile, kiedy czułam wobec niego coś na kształt współczucia i zastanawiałam się, czy inny start w życie mógłby cokolwiek zmienić. Czy może był jednym z tych wyjątków, którzy rodzą się z głęboko zaburzoną psychiką? Jego ojciec i macocha wspierali go do samego końca. Czy mu wybaczyli? Czy w ogóle można wybaczyć coś takiego? Jestem pewna, że nosili w sobie także poczucie winy.

To książka zdecydowanie warta uwagi zwłaszcza dla osób, które interesuje psychologia zbrodni i próba zrozumienia mechanizmów stojących za tak okrutnymi czynami. Dla mnie była to niezwykle intensywna, choć trudna czytelnicza podróż.

Muszę jednak zaznaczyć, że nie jest to lektura dla każdego. Brutalne opisy i szczegółowość mogą być zbyt obciążające dla osób bardzo wrażliwych. Warto też sięgnąć po nią w odpowiednim wieku i z pełną świadomością, z czym przyjdzie nam się zmierzyć.

 

 

Inny reportaż o Andrieju Czikatiło recenzja na blogu 

Komentarze

Copyright © Domowy Klimacik