Maskara, która wydłuża i pogrubia rzęsy - Tusz do rzęs The One Tremendous Fierce Black

Witajcie

Maskara to kosmetyk, który chyba powinna mieć każda kobieta w swojej kosmetyczce, nawet jeśli jej makijaż jest minimalny. Zdarza się teraz coraz częściej, że panie decydują się na sztuczne rzęsy, z wygody no i pewnie efektu, ja jednak ciągle jeszcze jestem przed tą przygodą i mogę spokojnie testować kolejne maskary, a miałam już ich całkiem sporą kolekcję ;)

Efekt, którego szukam to długie rzęsy, pogrubione, tak by oko było widoczne, tym bardziej, że mam jasne i niewidoczne włoski. No i chciałabym żeby wytrzymał chociaż te 8-9 godzin w pracy ;)
Czy opisywana dzisiaj maskara spełnia te warunki?


Jako, że mam najszybszy dostęp do kosmetyków marki Oriflame, a do tego ich tusze najlepiej mi się sprawdzają to zawsze kuszę się na kolejne nowości. Oczywiście inne też wpadają w moje łapki, ale te jakoś najlepiej się u mnie sprawdzają.

Maskara The One Tremendous Fierce w kolorze czarnym mieści się w dość dużym opakowaniu, grubym, ale poręcznym. Czarne opakowanie z różowymi napisami.


Spora szczoteczka, którą na początku musiałam nauczyć się manewrować.
Włoski "tradycyjne" nie jest silikonowa.




Opis ze strony Oriflame:

Maskara zapewniająca rzęsom ekstremalną objętość oraz efekt "kociego oka". Specjalnie zaprojektowana szczoteczka ma kształt, który doskonale podkręca i wydłuża rzęsy na zewnętrznych krańcach ich linii, nadając spojrzeniu uwodzicielską drapieżność. Dodatkowo oprawia oczy wyrazistym kolorem czerni, dzięki nasyconym, intensywnym pigmentom.

Skład:
AQUA, HYDROGENATED OLIVE OIL CETYL ESTERS, ORYZA SATIVA CERA, STEARIC ACID, PALMITIC ACID, METHYLGLUCAMINE, BUTYLENE GLYCOL, COPERNICIA CERIFERA CERA, HELIANTHUS ANNUUS SEED CERA, ACACIA SENEGAL GUM, PVP, CYCLOPENTASILOXANE, VP/EICOSENE COPOLYMER, SILICA, CYCLOHEXASILOXANE, CETEARETH-20, CERA ALBA, SYNTHETIC WAX, SHOREA ROBUSTA RESIN, IMIDAZOLIDINYL UREA, DIMETHICONE, RHUS VERNICIFLUA PEEL CERA, HYDROXYETHYLCELLULOSE, METHYLPARABEN, DISODIUM EDTA, HYDROGENATED OLIVE OIL MYRISTYL ESTERS, PANTHENOL, TOCOPHERYL ACETATE, ARACHIDIC ACID, LAURIC ACID, MYRISTIC ACID, PROPYLPARABEN, NYLON-6, PHENOXYETHANOL, LECITHIN, BHT, PEG-12 DIMETHICONE, ASCORBYL PALMITATE, TOCOPHEROL, ETHYLPARABEN, CI 77499, CI 77266



Pierwsze użycia nie zachwycały tak jak bym chciała, jednak z czasem nabrał odpowiedniej gęstości i teraz uważam, że jest świetny.
Pogrubia, wydłuża i daje efekt ładnej, głębokiej czerni. Nie obsypuje się, nie robi efektu pandy, wytrzymuje cały dzień. Czasami ma problem z rozdzieleniem rzęs, ale to przy kolejnej warstwie, wtedy wspomagam się igłą.
Zresztą sami zobaczcie efekt na zdjęciach.

Przed nałożeniem tuszu moje rzęsy:



Po nałożeniu tuszu The One Tremendous Fierce:



Jak dla mnie efekt jest zadowalający :)
Ani razu nie spowodował łzawienia, nie było żadnego podrażnienia, ani nic z tych rzeczy. Używam go już ponad miesiąc.

Jego ważność to 6 miesięcy od otwarcia.
Cena regularna około 40 zł, ja jednak kupiłam w promocji za 25 zł
Myślę, że za tę cenę sprawdził się.




A Wy jakie lubicie maskary?
Wydłużające? Pogrubiające?
Dobrze rozdzielające?
A może wcale nie używacie?
Macie swój ulubiony tusz?

Komentarze

  1. Ładnie wydłuża :) Ja mam tak marne rzęsy, że każdy efekt jest lepszy niż żaden.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny efekt, podoba mi się, jednak ja wolę szczoteczki sylikonowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie podkreśla rzęsy. To, że nie podrażnienie oczu jest dla mnie bardzo ważne. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie takie szczoteczki i podoba mi sie ten efekt :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny efekt, chciałabym taki uzyskiwać przy swoich słabych rzęsach :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie korzystałam z tego typu kosmetyków, może czas się przełamać na wakacje?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego tuszu ale efekt jest na prawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem fanką Oriflame, nie sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takiej właśnie szukam. Nie zdażyłommi się jeszcze zamawiać w oriflame

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię te tusze z serii the one- nie spotkałam się jeszcze z bublem z tej serii. Widzę, że na oczach świetnie się spisuje! U mnie również jest tak, że na początku żaden tusz nie spełnia moich oczekiwań, a potem jakoś zaczyna normalnie działać;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładnie wygląda na rzęsach, nie miałam go jednak i w sumie wieki nie zamawiałam z Oriflame.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Domowy Klimacik