Jak poradzić sobie z trądzikiem po trzydziestce? Mój sposób na poprawę stanu cery z peelingiem i maseczkami tołpa.

Witajcie

 

 Jeśli jesteście ze mną tutaj od jakiegoś czasu to na pewno czytaliście o moich zmaganiach z trądzikiem nie raz i nie dwa. Borykam się z nim już od ładnych paru lat. I tak jak los oszczędził mnie w latach licealnych tak po pierwszym porodzie zaczęła się moja "przygoda" i walka z niechcianym gościem.

Był czas kiedy moja cera wyglądała naprawdę źle. Oby ten czas nigdy nie wrócił. 

Pomijam te kwestie związane z dietą i hormonami, co jest równie ważne, jednak dzisiaj nie o tym.  Dzisiaj chciałabym przedstawić moich trzech ulubieńców. Od kilku miesięcy używam naprzemiennie dwóch z nich, a ostatnio jeszcze doszedł trzeci. Mam na myśli tutaj peeling i dwie maseczki, które odmieniły stan mojej skóry o 180 stopni.

Jak ich używam i co lubię w nich najbardziej o tym poniżej.

 



 

 

Markę tołpa myślę, że zna większość z Was i większość z Was miała choć jeden kosmetyk tej marki. Jednak czy wiecie, że kosmetyki tołpy są dostępne w sieci sklepów Douglas

Ja do niedawna o tym nie wiedziałam :)

 


 

Moi dzisiejsi bohaterowie również są dostępni w tej drogerii. Każdy z nich jest w podobnym opakowaniu, aluminiowa tuba z małym otworkiem i zakrętką, zamknięta w kartoniku. 40 ml każdy i każdy z nich musi zostać zużyty w ciągu 3 miesięcy od otwarcia. Po tym czasie, jeśli z cerą nie będzie się działo nic złego to one zwyczajnie już nie będą działać. Kiedy używa się regularnie tych masek to z łatwością można je wykończyć we wskazanym czasie.




Peeling 3 enzymy chyba jest jednym z najbardziej znanych i wychwalanych peelingów marki tołpa. Czytałam o nim tak wiele razy aż w końcu się na niego skusiłam. Po nałożeniu praktycznie go nie widać. Może powodować lekkie pieczenie/ szczypanie, w moim przypadku jest to kilka minut, a później już nic nie czuję. Skóra jest lekko zaróżowiona, dlatego najlepiej jest stosować go wieczorem. Przynajmniej ja go tak stosuję. Pachnie cudownie, owocowo, łagodnie i przyjemnie.

Po pierwszym użyciu już czuć zauważalną różnicę w dotyku. Skóra jest gładka i miękka. Jednak najlepiej działa kiedy stosuje się peeling 3 enzymy regularnie.


 

 

Opis ze strony Douglas:

 "nasz kosmetyk działa jak peeling, ale nie zawiera drobinek ani kwasów AHA. Usuwa zrogowaciały naskórek dzięki trzem aktywnym enzymom, bez pocierania i dodatkowych podrażnień. Głęboko oczyszcza pory, zapobiega ich blokowaniu i zmniejsza ilość zaskórników. Reguluje rogowacenie naskórka i wygładza jego powierzchnię. Eliminuje nawracające i uporczywe niedoskonałości. Pozostawia skórę odnowioną, nawilżoną, matową i bez zaskórników."

peeling dostępny >tutaj<



To samo dotyczy maski czarny detox (borowina, węgiel, biała glinka) a także enzymatycznej maski z glinkami (papaina, błękitna i biała glinka, różowe pomelo). Świetnie oczyszczają cerę, wygładzają i rozjaśniają. Przy regularnym stosowaniu, czyli mniej więcej 2-3 razy w tygodniu zmiana w kondycji cery jest zauważalna, już po około 2 tygodniach. 

 


Opis ze strony Douglas:

maska czarny detoks:

" nasz kosmetyk zapewnia potrójny detox i silne oczyszczenie dzieki borowinie tołpa, weglowi aktywnemu i białej glince. Pochłania nadmiar sebum i usuwa zanieczyszczenia, które skóra gromadzi przez cały dzień. Normalizuje prace gruczołów łojowych. Koryguje niedoskonałości takie jak grudki, krostki i zaskórniki. Zwęża rozszerzone pory i zmniejsza ich ilość. Redukuje zaczerwienienia i przywraca równomierny koloryt. Nie powoduje uczucia dyskomfortu i ściągnięcia. Pozostawia skórę głęboko oczyszczoną, nawilżoną i matowa."

 enzymatyczna maska z glinkami:

"nasz kosmetyk to połączenie właściwości peelingu enzymatycznego i glinkowej maski z mocą oczyszczającej piany. Delikatnie złuszcza zrogowaciały naskórek bez drobinek i konieczności pocierania. Wychwytuje zanieczyszczenia, które skóra gromadzi przez cały dzień. Usuwa nadmiar sebum i odblokowuje pory, aby skóra była bardziej odporna na powstawanie zaskórników i niedoskonałości. Eliminuje szary koloryt i błyszczenie. Pozostawia skórę głęboko oczyszczoną, gładką i nawilżoną"

dostępna >tutaj< i druga >tutaj<



Osobiście jestem całą trójką zachwycona, jednak są jeszcze inne maski, które chciałabym wypróbować. 

Staram się ich nie otwierać wszystkich naraz, gdyż wtedy mogłabym nie zużyć w ciągu 3 miesięcy. Zazwyczaj mam otwarte dwie i stosuję naprzemiennie, jednak nie każdego dnia. Trzeba dać skórze czas by mogła się zregenerować. Ich stosowanie to sama przyjemność, przepięknie pachną, są delikatne, samo ich rozprowadzanie jest już relaksujące, gdyż konsystencja jest kremowa i gładka. Taka bardzo delikatna glinka. Zmywam po 10 minutach, czasem trzymam dłużej. 

Nie podrażniły moich oczu, nie wywołały żadnej rekcji alergicznej ani innych nieprzyjemnych dolegliwości, jedynie same plusy.Mam tutaj na myśli maski z glinkami, bo tak jak pisałam wyżej peelig 3 enzymy trochę powoduje u mnie zaczerwienienie, ale mam wtedy wrażenie, że on właśnie w taki sposób działa i jestem z tej relacji zadowolona.

 Nie bez powodu enzymatyczna maska z glinkami jest w TOP 2019 AVANATI, uważam jednak, że cała trójka zasługuje na wyróżnienie.  

Nie mogę napisać, że pożegnałam się z trądzikiem, ale stosowanie tych trzech produktów bardzo zmniejszyło jego widoczność i nasilenie. Z każdym dniem mam wrażenie, że jest coraz lepiej, a co za tym idzie mam ochotę na próbowanie nie tylko produktów do cery trądzikowej, ale też innych nowości kosmetycznych, których na stronie drogerii Douglas jest nieskończona ilość. Poniżej moja mała lista kosmetyków, które chciałabym wypróbować :)

 

Od dawna jestem ciekawa podkładu marki ESTEE LAUDER


źródło zdjęcia


 Cień do powiek w kredce, myślę, że będzie hitem w tym sezonie. Mam z innej marki w podobnym opakowaniu, jest mega funkcjonalny, szybko i łatwo się nakłada, a do tego ślicznie wygląda.

Dlatego właśnie na mojej liście pojawił się cień do powiek marki LAURA MARCIER



źródło zdjęcia


 Ostatnia rzecz, która bardzo mnie zainteresowała i którą z przyjemnością bym wypróbowała to transparentny puder marki LAURA MARCIER


źródło zdjęcia

 

Jeśli znacie, któryś z opisanych i przedstawionych kosmetyków to będę wdzięczna za kilka słów o tym jak się u Was sprawdziły.

Jakie są Wasze sposoby na trądzik? Które kosmetyki poprawiły wygląd waszej cery? Jestem bardzo ciekawa:)





Pozdrawiam i do następnego razu :)

Magda

Komentarze

  1. Peeling 3 enzymy uwielbiam :) na stałe zagościł w mojej kosmetyczce :) podkład estee lauder to jeden z moich ulubionych. Nie ma sobie równych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dziękuję Ci za te słowa, tym bardziej mam ochotę ten podkład wypróbować :)

      Usuń
  2. To wspaniałe, że udała ci się walka z trondzikiem, gratuluje! Doskonale wiem jak to jest szukać sposobu na polepszenie cery. Ja mam problem z rumieńcem i rozszerzonymi naczynkami, ale do tej pory nie znalazłam na to sposobu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walka jeszcze nie jest do końca wygrana, ale jestem na dobrej drodze ;)Polecam produkty marki tołpa, na naczynka chyba też się coś znajdzie :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię kosmetyki z Tołpy, ale tych masek i peelingu jeszcze nie miałam, muszę koniecznie wypróbować te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę dalszych sukcesów w walce z trądzikiem :) kosmetyki Tołpa czasem zaskakują mnie pozytywnie, ale zdarza się też, że u mnie się nie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tego peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja siostra od lat walczy z trądzikiem, głównie chodzi do specjalistów

    OdpowiedzUsuń
  7. Very interesting products! I didn't know about this brand :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeling enzymatyczny wiem, że jest niemałym hitem wielu osób :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam ten peeling enzymatyczny z Tołpy:D mój nr 1:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maskę czarny detox uwielbiam. Nie ma problemu z trądzikiem na szczęście

    OdpowiedzUsuń
  11. Po wielu dobrych opiniach chyba też się skuszę na ten peeling 3 enzymy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Widac wielka poprawe kochana i wspolczuje, ja nie mialam tradziku nigdy ani za nastolatka ani takze teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy wpis na temat, który nie często jest poruszany. Ale masz fajnego bloga! Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Tołpą nie mam dobrych relacji, więc mnie te produkty nie kuszą. Mi na trądzik pomogła tylko dieta. Nawet leki nie były tak skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to trądzik hormonalny, dieta się nie sprawdziła, niestety.

      Usuń
  15. Z Tołpą mam bardzo małe doświadczenie. Te maseczki chciałam kiedyś wypróbować i jakoś mi umknęły. Super, że się u Ciebie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam na razie dopiero 20 lat, a z trądzikiem sobie poradziłam antybiotykiem od dermatologa, teraz używam kosmetykow z węglem.
    Bardzo interesuje mnie ten peeling z Tolpy, chcę go kupić już od dawna :p
    A co do tych pozostałych kosmetyków, to żadnego z nich nie miałam

    Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę sprawdzić skuteczność tego wyrobu

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgodzę się że produkty tołpa to najlepszy wybór

    OdpowiedzUsuń
  19. Puder Laury u mnie bez szały, na pewno znam dużo lepsze i tańsze niż ten dla mojej cery.
    Tołpa działa świetnie, ale ostatnio już po 30-stce przestały mi trochę nowe serie pasować, z tych znam wszystkie, ale tylko maska z enzymami u mnie dobrze działa. Reszta bez szału.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Domowy Klimacik