Krzysztof Bochus - Lista Lucyfera \ Recenzja książki

 Witajcie

 

Kryminał to taki gatunek, który lubię czytać chyba najbardziej ze wszystkich. Często sięgam po poradniki, ale też książki obyczajowe. Jednak rozwiązywanie zagadek kryminalnych to coś co naprawdę mnie zajmuje kiedy czytam.  Dlatego kiedy usłyszałam, że po warto sięgnąć po publikacje Pana Krzysztofa Bochusa, nie wahałam się ani przez chwilę i zamówiłam LISTĘ LUCYFERA.

Pierwsza jaka wpadła mi oko, nie wiedząc, że to seria zaczęłam czytać pierwszą część. Skończona kilka dni temu. Jak wypadło pierwsze spotkanie z Panem Krzysztofem? O tym przeczytacie poniżej.

 

Krzysztof Bochus - Lista Lucyfera \ Recenzja książki

Adam Berg dziennikarz z Gdańska, indywidualista i introwertyk, który chodzi swoimi ścieżkami, a przy tym pisze dobre teksty. Dlatego jego przełożony daje mu dużą swobodę. Przychodzi taki czas kiedy w "gazecie" robi się nieco gorąco, a szef mobilizuje Adama by przyniósł mu materiał, który pozwoli zatrzymać stanowisko i rozkręcić nieco upadającą branże. Jak wiadomo teraz już mało osób czyta papierowe wiadomości, wszyscy wolą internet, który nie zawsze jest źródłem prawdziwych informacji. 

Los jakby chciał jednocześnie dać szansę Adamowi i nieco z niego zadrwić, stawia go przed nietypowym wyzwaniem. Do dziennikarza dzwoni morderca, który sam nazywa się LUCYFEREM. Chce by był jego łącznikiem między nim, a resztą świata. Stworzył swoją listę ludzi, którzy zasłużyli jego zdaniem na śmierć, bo nie docenili tego co mają. Berg początkowo nie chce wierzyć, ale szybko domyśla się, że to nie jest żaden kawał. Idzie do swojego przełożonego i mówi mu o całej sprawie. Pisze artykuł, który wywołuje burzę.

O wszystkim mówi też policji. Zaczynają współpracować. Lucyfer nie jest za bardzo zadowolony z artykułów jakie pisze Adam do swojej gazety. Nie tak to sobie wyobrażał. Cała sytuacja biegnie w innym kierunku niż sam na początku założył, więc musi zmienić swoją listę i dopisuje dziennikarza na sam jej koniec by dać mu nauczkę za niedocenienie roli jaką otrzymał. 

Rozpoczyna się wyścig z czasem. Lucyfer zapowiedział w kolejnej rozmowie, że dokładnie tego dnia i o tej godzinie zabije kolejną osobę. Adam z policją próbują zapobiec morderstwu. Po nitce do kłębka powoli dochodzą do tego w jaki sposób morderca wybiera swoje ofiary i czym się inspiruje. 

Czy uda im się uratować kolejną osobę? Czy Adam również jest w niebezpieczeństwie? I jaki jest prawdziwy powód zabijania Lucyfera? Musicie doczytać sami. 

 

Krzysztof Bochus - Lista Lucyfera \ Recenzja książki

Krzysztof Bochus - Lista Lucyfera \ Recenzja książki

 

Kilka słów ode mnie:

Nigdy nie lubię spojlerować książki, więc za dużo z treści nie  zdradziłam. Musicie mi uwierzyć na słowo, że tutaj dzieje się naprawdę dużo. Od pierwszych stron czyta się to błyskawicznie. Fabuła jest ciekawa, zaskakująca i nietypowa. Praktycznie cała akcja dzieje się w Gdańsku co jak dla mnie było dużym atutem. Mam blisko do Gdańska, więc z łatwością wyobrażałam sobie ulice i budynki, które są tutaj opisywane. Adama polubiłam od razu. Bystry, inteligentny, przystojny, wysportowany, a przy tym jak kot chodzi własnymi ścieżkami i nie ulega wpływowi. Taki bohater mi się podoba. Główkuje na okrągło by być o krok przed mordercą co kilka razy mu się udało. Jest przy tym pewny siebie, ale też nie bez powodu. Kobiety zmienia jak James Bond, a one mu nie odmawiają. Zupełnie przypadkowo wplątuje się w całą tę historię z Lucyferem, a jego nieposłuszność  przysparza dodatkowych problemów, co powoduje, że sam staje się celem mordercy. 

 

Krzysztof Bochus - Lista Lucyfera \ Recenzja książki

 

Muszę Wam napisać, że przez pierwsze 300 stron to przeleciałam jak perszing, ale po jakimś czasie urywa się wątek Lucyfera. Wpleciony wcześniej temat kradzionych bogactw narodowych z czasów drugiej wojny światowej, zajmuje główne miejsce. Nigdy nie lubiłam historii, ale przyznam, że opisywane tutaj wątki były dla mnie bardzo ciekawe. Zaczęłam nawet szukać informacji w internecie. Mimo wszystko po kolejnych kilku dziecięciu stronach czułam małe znużenie. Szukanie skradzionych skarbów nie było już dla mnie tak fascynujące jak "mordowanie" albo wyścig z czasem by temu zapobiec. Każdy lubi co innego, tak jak pisałam wyżej większa część książki była dla mnie bardzo zajmująca. Pod koniec jednak już nie czułam tej ekscytacji. Co nie zmienia faktu, że całość była ciekawa, a wiele wątków zmusiło mnie to poszerzania wiedzy historycznej. Myślę, że dla fanów jednocześnie kryminałów i historii będzie to naprawdę świetna lektura. 

Sam styl pisania autora bardzo przypadł mi do gustu. Myślę, że za jakiś czas sięgnę po kolejną część przygód Adama Berga. Jestem ciekawa czy kolejna zagadka zostanie przez niego rozwiązana i jak to wszystko się potoczy.

 

Znacie twórczość Pana Krzysztofa Bochusa?

 

Komentarze

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, ale ta naprawdę mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno już nie czytałam kryminału. Fabuła wydaje się ciekawa. NIetypowy pomysł na książkę. Choć od paru lat tak bardzo nie po drodze mi z ''kryminalnymi'' książkami , że nie wiem czy za nią chwycę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazję już poznać twórczość autora, więc chętnie przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam i bardzo lubię. Autor pisze ciekawe książki i wciągające.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora. Lista Lucyfera brzmi intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja natomiast uwielbiam historię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, ale recenzja zachęcająca. Dziennikarz, indywidualista i introwertyk, chodzi swoimi ścieżkami, pisze dobre teksty... Brzmi jak bardzo ciekawy bohater. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i bardzo mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytam kryminałów i nie przepadam za historią, więc podziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z twórczością Autora, ale Twoja recenzja brzmi zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja natomiast bardzo lubię historię :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie przepadam za kryminałem, wolę obyczajowe powieści, ale warto skusić się na coś nowego:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Domowy Klimacik