Dwa cienie do powiek CATRICE - ART COULEURS Eyeshadow Odcień 160 Silicon Violet oraz Odcień 250 Mystic Forest

 Witajcie

Znam wiele osób/ kobiet w moim otoczeniu, których kosmetyczka jest rozmiarów przeciętnych. Znalazłabym tam jedną kredkę, kilka cieni, może jedną paletę, jakiś podkład i tusz.... Może i tak się da, może w tej chwili minimalizm jest trendy, ale ja tak nie umiem... Uwielbiam, po prostu uwielbiam kupować te wszystkie kolorowe cienie, rozświetlacze, pędzle. A jak nie mogę kupić to chociaż oglądać w int ;)  Mam sporą ilość palet, ale marzy mi się szczególnie jedna, no może dwie z GLAM SHOPU.  W tej chwili zaciskam pasa i muszę zrobić pauzę od zakupów, ale przyjdzie taki czas, że wrzucę do koszyka a za kilka dni przywiezie kurier ;) I wtedy będę się jarać ;P

No, ale dzisiaj nie o marzeniach, a o dwóch cieniach CATRICE

Na szczegóły zapraszam poniżej.


 

Oba cienie zamknięte pojedynczo w plastikowym kwadratowym opakowaniu na klik. Zamyka się dobrze, nie otwierają się same. 

 


Dwa cienie do powiek CATRICE - ART COULEURS Eyeshadow Odcień 160 Silicon Violet oraz Odcień 250 Mystic Forest

Różowy nazywa się 160 Silicon Violet, zielony 250 Mystic Forest

Oba błyszczące, perłowe z drobinkami, pięknie się mienią  na powiece. Zielony jest obłędny, mocny wyrazisty, pięknie współgra z różowo/perłowym odcieniem. Niestety na zdjęciu nie udało mi się oddać ich ładnego połysku. 

 Ich konsystencja jest bardziej masełkowa niż sucha, dobrze się nabiera na pędzel, ale jednak nakładane pacem mają lepszą przyczepność. Ciemny podczas nakładania troszkę się osypuje. Nie wiem czy to wina pędzli czy bazy jaką używam, ale nie powiedziałabym, że ten ciemny dobrze się blenduje i rozciera. Raczej trochę muszę się namachać żeby go rozetrzeć, jednak efekt mi się podoba, róż już mniej problemowy.



 


160 Silicon Violet, mamy w opakowaniu 2,0 g (ważność 12 miesięcy do otwarcia), a zielony 250 Mystic Forest 2,4 g (ważność 18 miesięcy od otwarcia).

 



 

Poniżej dwa makijaże. Przy jednym dodałam jasny cień jako bazę i drugi na środek z palety EVELINE,  a przy drugim makijażu dodałam na środek trochę połysku z efektem jakby foli przy użyciu cienia metalicznego w płynie Avon o którym pisałam >>>tutaj

Przy tym pierwszym makijażu byłam ostrożna, może wydawać się nieco jasny.

 

Dwa cienie do powiek CATRICE - ART COULEURS Eyeshadow Odcień 160 Silicon Violet oraz Odcień 250 Mystic Forest

Dwa cienie do powiek CATRICE - ART COULEURS Eyeshadow Odcień 160 Silicon Violet oraz Odcień 250 Mystic Forest


Przy robieniu drugiego makijażu już trochę więcej zieleni dodałam. Jako baza poszedł cień z Oriflame. Mam go już chyba kilka lat ;) Praktycznie go nie widać, ale fajnie matowi. 





Dwa cienie do powiek CATRICE - ART COULEURS Eyeshadow Odcień 160 Silicon Violet oraz Odcień 250 Mystic Forest

 

 

Jak Wam się podoba? Powiem szczerze, że oprócz brązów, które uwielbiam na co dzień, róże i zielenie to również moje ulubione kolorki. Bardzo dobrze się w nich czuję i mnie osobiście efekt końcowy się podoba ;) Myślę, że każdy następny będzie nieco odważniejszy. 



Pozdrawiam ;*



Komentarze

  1. Bardzo ładnie wyglądają razem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten jaśniejszy odcień bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zieleń to nie jest mój ulubiony kolor jeśli chodzi o cienie ale ten jaśniejszy kolorek bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ładne te kolorki i jak pieknie wyglądają razem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kolory i makijaż, ale ten pierwszy zdecydowanie bardziej mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pamiętam już kiedy ostatnio oczy malowałam, chyba jeszcze przed pandemią i maseczkami ... nawet zakupy makijażowe coraz mniej sensu u mnie mają, bo jak nie wyrównuję skóry to i reszty ruszać mi się nie chce :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale u Ciebie te cienie wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Domowy Klimacik