środa, 18 marca 2020

Depresja - może dopaść każdego, ale nie każdy zauważy, że bliska osoba ją ma...

Witajcie



W ostatnim czasie często spotykam w mediach i nie tylko, temat depresji. 
Choroba ta jest podstępna, skrada się powoli, a po czasie całkowicie obezwładnia życie chorego...
Podobno do 2030 ta choroba będzie najczęściej występującą na świecie.
W Polsce zmaga się z nią już około 1,5 mln osób.

Nie mogę sobie wyobrazić tego,  że coraz częściej dzieci, nastolatkowie na nią chorują.
Jak to się dzieje, że nikt niczego nie zauważa?
Czyżbyśmy byli aż tak egocentryczni by nie zauważać własnych dzieci?

źródło zdjecia


"Depresja to stan, który pojawia się niespostrzeżenie. Człowiek powoli traci poczucie sensu, staje się bierny, nie wykazuje ochoty na żadną aktywność i jedyne, czego pragnie to samotność. Człowiek ma poczucie niezrozumienia przez bliskich, wszystko, co do tej pory przynosiło nam radość, jest dla nas obojętne."
źródło


Objawy depresji:

  • "Smutek, płaczliwość
  • Utrata zainteresowań (nic mnie nie cieszy)
  • Zmniejszenie aktywności, apatia
  • Zmęczenie, brak energii
  • Zmiana apetytu (zmniejszenie lub zwiększenie)
  • Zaburzenia snu (problemy z zasypianiem, budzenie się nad ranem, nadmierna senność)
  • Niepokój, lęk, lub podniecenie
  • Trudności z koncentracją i zapamiętywaniem
  • Poczucie bezużyteczności, bezsensu, poczucie winy, niska samoocena)" źródło

Podobno bardzo ważne są już pierwsze dni po urodzeniu dziecka i jego kontakt z matką. To jak ona reaguje na niemowlę, czy karmi je z miłością, nawiązuje z nim kontakt wzrokowy. Dziecko, które nie ma tego zapewnione, może mieć objawy depresji już w pierwszym tygodniu życia. (źródło

W dzisiejszych czasach, kiedy żyjemy w ciągłym pędzie, nie jest to wcale trudne by nie zauważyć, że ktoś obok nas może czuć się źle i może potrzebować pomocy. Tym bardziej, że najczęściej osoby chore na depresję maskują się, czasami grają jak najlepsi aktorzy, a niekiedy odpychają wszystkich i to skutecznie.
Właśnie wtedy kiedy osoby są "wredne", niemiłe i wrogie powinniśmy się zastanowić nad tym czemu one takie są, czy może jednak coś im dolega?

Zastanawiając się nad tym wszystkim, czytałam jednocześnie książkę Pani Ewy Nowak pt. Orkan Depresja (Wydawnictwa Egmont).
Jest to fikcyjna opowieść o nastolatku, który zmaga się z tą ciężką chorobą. Czuje się samotny, opuszczony przez najbliższych, nie ma wsparcia w matce ani ojcu, a do tego jeszcze zawód miłosny. Wszystko to sprawia, że Borys staje się niedostępny dla innych, a kiedy zjawia się w szkole to tylko wrogo nastawiony do świata.

Ewa Nowak - Orkan Depresja


Uważam,  że przeczytanie takiej książki otwiera oczy na pewne sprawy, daje wiele do myślenia. Historia nie wydarzyła się naprawdę, ale zapewne wiele podobnych miało miejsce i to jest najsmutniejsze. 

Ewa Nowak - Orkan Depresja


Jeśli sami czujecie, że nie możecie sobie poradzić każdego dnia, nie zostawajcie z problemem sami, szukajcie pomocy, jest wiele miejsc, gdzie można ją uzyskać i poradzić sobie z chorobą, zawalczyć o siebie.

Ewa Nowak - Orkan Depresja


Artykuł ma na celu zatrzymanie się na chwilkę, zastanowienie nad tematem depresji. Książkę polecam dorosłym, ale przede wszystkim nastolatkom, do których jest skierowana, bo książka dedykowana jest grupie wiekowej 16 + 
Osoba, która ją przeczyta być może otworzy oczy na kogoś kto jest obok i poda mu rękę, wtedy kiedy będzie jej potrzebował, w chwili, kiedy jeszcze nie będzie za późno....




Gdzie szukać pomocy:

Fundacja ITAKA
Fundacja Dajemy Dzieciom siłę
Rzecznik Praw Dziecka

................................................................................




17 komentarzy:

  1. Thanks for your informative article 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Depresja to delikatna sprawa, ale bardzo poważna. Dobrze mieć kogoś, na kim można w trudnych momentach polegać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czasami rozmowa z bliską osobą może wiele zmienić :)

      Usuń
  3. Depresja to trudny temat ale warto jak najwięcej o tym mówić i nie wstydzić się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że coraz więcej mówi się o depresji. To podstępna choroba cywilizacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  5. O depresji wiele się teraz mówi i bardzo dobrze. Mam jednak wrażenie, że osoby które ją mają nie są w stanie poszukać pomocy. A nawet jeśli szukają to często źle trafią na lekarza, który zlekceważy, albo nafaszeruje tabletkami. A to nie jest rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. To temat, który warto poznać głębiej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety depresja to bardzo podstępna choroba. Ja boję się, ze dopadnie mnie silna depresja po porodzie. Teraz się trzymam, kompletuję wyprawkę, wybieram laktator, butelki itd. ale czasami mam dziwne, smutne myśli i boje się, ze później będzie gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Doskonale znam ten problem i cieszę się, że coraz bardziej otwarcie mówi się o tej chorobie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten temat, pomimo tego, że jest ciężki, trzeba poruszać. Musimy przebić się przez stygme społeczną i obalić mity! Niestety coraz więcej osób boryka się z problemami psychicznymi... Cieszę się, że opublikowałaś ten post. Może pozwoli to niektórym zrozumieć, że to choroba

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, ze cora wiecej osob o tym mowi

    OdpowiedzUsuń
  11. A może depresja to nie choroba. Może to tylko słabość, która minie, jeżeli osoba nią dotknięta weźmie się w garść?

    OdpowiedzUsuń
  12. A może depresja to nie choroba tylko słabość, która minie jeśli osoba nią dotknięta weźmie się w garść.

    OdpowiedzUsuń
  13. depresja to zdecydowanie nie słabość ani wyimaginowany problem to jest CHOROBA, którą należy leczyć, obecnie leczenie depresji to przede wszystkim psychoterapia, ale czasem niezbędne jest przyjmowanie także leków

    OdpowiedzUsuń