czwartek, 18 stycznia 2018

DENKO nr 12 Domowego Klimaciku, czyli co ostatnio Madzia zużyła :)

373.

Od ostatniego denka minęło naprawdę sporo czasu, ponieważ było jeszcze we wrześniu poprzedniego roku. Od tamtej pory zużyłam bardzo dużo rzeczy, ale nie dałam rady na bieżąco robić zdjęć, więc kiedy przyszedł czas przeprowadzki wszystko poszło do kosza.
Nowy rok, więc zaczynam od nowa :) 
Zapraszam na pierwsze denko w 2018 roku :)




Kremowy żel pod prysznic i krem do rąk o tym samym migdałowym  zapachu od Oriflame.
Na początku kiedy zaczęłam ich używać byłam zachwycona, zapachem, konsystencją, wydajnością, ale im dłużej je miałam tym bardziej mi się nudziły. Mam lepsze kremy do rąk i lepsze żele pod prysznic, więc tych dwóch bohaterów uważam za średniaki. Bez szału, może kiedyś do nich wrócę, ale niezbyt szybko. 


Peeling Avon w fajnym odkręcanym opakowaniu, które jest jak dla mnie najwygodniejszą formą używania peelingów do ciała. Nie wiem czemu tak długo zwlekałam z kupieniem go, bo od pierwszego użycia aż do samego końca jestem nim zachwycona i z przyjemnością mogę zaliczyć go do ulubionych peelingów, z tych które ostatnio używałam.
Jest gęsty, ale niezbity, dobrze ściera, nawet mogłabym go nazwać zdzierakiem, ale ja zazwyczaj robię peeling ciała na początku na sucho, więc wtedy jest silniejszy :) Bardzo ładnie, nietypowo pachnie, trochę jakby męsko, charakterystycznie dla linii z Morza Martwego. Zdecydowanie wrócę do niego bardzo szybko :)




Płyn micelarny Equilibra - miałam go już dawno, ale podoba mi się opakowanie i zostało ze mną mimo przeprowadzki. Recenzję na jego temat możecie przeczytać TUTAJ.


Mydło w płynie  LUKSJA  (zapas) - tę markę ostatnio poznaję na nowo, bardzo polubiłam żele pod prysznic, a te mydła pachniały ładnie i nie zrobiły krzywdy. Lubię ich mleczną konsystencję, więc zdecydowanie wrócę do nich albo do innych  z rodziny.


Balsam do ciała Nivea - zapach mojego dzieciństwa :) Uwielbiam go! Ta konsystencja i nawilżenie to coś wspaniałego, wrócę do niego niebawem :) 

Krem do rąk Oriflame - bardzo go lubię i mam takich kilka. Ślicznie pachnie, fajnie nawilża i dość długo utrzymuje się na skórze. Wracam do niego jak tylko jest w promocji :)


Maska w płacie Lomi Lomi rozjaśniająca - dłuuuuugo czekała na swoją kolej. Poprzednie, które robiłam jedna się sprawdziła a druga nie, więc na tę nie miałam wcale ochoty, ale nadszedł czas by wypróbować. Mam co do niej mieszane uczucia. Początkowo czułam delikatne mrowienie, ale później ustąpiło. Po zdjęciu zostawiłam całe mazidło aż do wchłonięcia, ale niestety ona taka jak była tak nie wchłonęła się w skórę i wieczorem podczas mycia zmyłam ją, ponieważ nie lubię jak coś lepi mi się na twarzy. Mimo tego, czułam jakby małe ujędrnienie, nawilżenie i rozjaśnienie, więc sama nie wiem co o niej myśleć. Mimo tego, że zostawiła tę warstwę na skórze to byłam zadowolona z jej efektu. Możliwe, że kiedyś jeszcze do niej wrócę.



Sól do kąpieli z Biedronki - była z nami chyba z rok, ale tylko dlatego, że w starym domu na co dzień używaliśmy prysznica. Teraz kiedy mamy wannę tylko dla siebie, sól do kąpieli schodzi u nas w zastraszającym tempie :D :D :D Uwielbiam ten aromat, który unosi się w całej łazience. Ta była przyjemna, ale nie wiem czy jeszcze takie mają w Biedronce :)




To by było na tyle dzisiaj z mojego pierwszego denka. Nim skończyłam obróbkę zdjęć i pisać post w mojej łazience już nagromadziły się kolejne puste opakowania, więc spodziewajcie się niebawem kolejnego denka :)

Znacie coś z moich zużytków ?
Pozdrawiam  - Madzia :*




20 komentarzy:

  1. Mleczko Nivea znam i świetne było ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zaskoczona tym balsamem Nivea, nigdy go nie miałam. Skoro jest tak dobry to chyba warto go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te mydła do rąk Luksja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie przypomniałaś mi o serii Planet Spa. Dawno z niej już niczego nie zamawiałam - mam nadzieję, że jeszcze jest w regularnej sprzedaży :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym arganowym płynem. Muszę kupić - moja skóra uwielbia olejek arganowy, a taki płyn na pewno też by jej się spodobał. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz, że jeszcze nic z tych rzeczy nie miałam... 😉
    Fajnie o nich poczytać 👍

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tą maseczkę winogronową :)
    Obserwujemy? Zacznij i daj znać u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham sole bebeauty, kupiłam na promce za jakieś 1,80 i nie rozstaje się do dziś, to jaką mam mięką skóre po nich to szok, szczególnie po lawendowej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię mudlo liksja i produkty z olejkiem arganowym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię sole do kąpieli a mam sporą wannę^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Great post and products really liked, Dear ❤️
    I'd be happy friendship blogs ♥️ Subscribe to your Blogger
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  12. Mydełko z luksuja i mleczko Nivea też miałam i bardzo je lubię. Z Avonu zazwyczaj kupuje kolorówkę i perfumy byłam zawsze ciekawa ich produktów do pielęgnacji, po twoim wpisie przy następnym katalogu od koleżanki na coś się skuszę:)

    Obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Teraz są inne zapachy tych soli w Biedronce, bodajże lawenda, relaks i morska - akurat żadna wersja mnie nie kusiła, wolę mango z Lidla w tej samej cenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno nie byłam w Biedronce, przez chorobę, ale muszę to nadrobić :)

      Usuń
  14. Tego peelingu nie miałam, ale kosmetyki Planet Spa należą do moich ulubionych z Avonu, szczególnie ze względu na to, że często fantastycznie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie zaciekawiła ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam akurat do otwarcia taki balsam do ciała Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ten balsam z Nivea :) Też go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. super denko. kiedys bardzo lubialam planet spa ale jakos ostatnio nie mam dostepu do avon

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale tego jest...nic osobiście nie miałam okazji poznać.

    OdpowiedzUsuń