poniedziałek, 9 września 2019

Suplement diety BURN ACTIVE - tabletki wspomagające procesy trawienne - efekty po miesiącu i moja opinia.

Witajcie

Na początku sierpnia otrzymałam w ramach testów suplement diety BURN ACTIVE.
Stosowałam już wiele różnych produktów tego typu. Pewnie o tym dobrze wiecie, bo pisałam o nich na blogu. 
Po przeczytaniu składu zupełnie nie bałam się wypróbować tych tabletek.
Być może dla wielu z Was takie testowanie jest czymś na co same/sami byście się nie zdecydowali. Ja nie mam z tym problemu i uważam, że powinnam się z Wami dzielić moimi spostrzeżeniami na temat takich produktów by ktoś przed zakupem wiedział czego się spodziewać.
Jak wypadły testy?
O tym w dalszej części wpisu :)




Opakowanie suplementu przyszło do mnie ładnie zapakowane.
Od razu zabrałam się za czytanie etykiety i robienie zdjęć.

Produkt zamknięty jest w plastikowym opakowaniu, jak niektóre z produktów aptecznych.
Wieczko, którym się zamyka pudełko jest  na klik.
Przy pierwszy otwarciu musimy pozbyć się zabezpieczenia.




Tabletki to średnie białe fasolki, które prezentują się tak:


Nie ma problemu z połknięciem. Popijając wodą wszystko odbywa się szybko i sprawnie.
W opakowaniu znajduje się 30 kapsułek. Jedna na każdy dzień.

W opakowaniu:

 




Skład suplementu to wszystko co wcześniej już miałam okazję próbować, więc zupełnie nie obawiałam się zastosowania BURN ACTIVE.




Na opakowaniu znajdziemy potrzebne informacje, ale jednak nie wszystkie. 
To co najbardziej mnie zastanawiało to to, że informacja o podaniu to tylko 1 kapsułka dzienne rano popijając wodą. Brakowało mi informacji takich jak: czy na czczo? czy po posiłku? czy pół godziny przed jedzeniem? itp.
Jednak razem z mężem zaczęliśmy szukać informacji w internecie. Tam znaleźliśmy stronkę o BURN ACTIVE, gdzie wszystko jest dokładnie opisane.


MOC AKTYWNYCH SKŁADNIKÓW W PROCESIE SPALANIA TKANKI TŁUSZCZOWEJ:

PIPERYNA to składnik pieprzu, którzy nie tylko nadaje mu ostry, piekący smak, ale również posiada właściwości odchudzające. Piperyna bowiem wzmaga proces termogenezy i lipolizy, oczyszcza organizm, działa antybakteryjnie, działa moczopędnie
i pobudza do szybszego pozbywania się produktów przemiany materii. 

ZIELONA HERBATA poprawia krążenie i procesy trawienne, obniża poziom złego cholesterolu, eliminuje problemy żołądkowe i wzdęcia, chroni przed skokami cukru we krwi. Wykazuje działanie antybakteryjne, a także przyspiesza metabolizm i spalanie tkanki tłuszczowej, oraz pomaga zwalczyć uczucie łaknienia.
 GUARANA to roślina z Południowej i Środkowej Ameryki, której nasiona za sprawą dużej zawartości kofeiny wykazują właściwości pobudzające i odchudzające. Guarana zwiększa spalanie tkanki tłuszczowej i wydatkowanie energii, co w rezultacie prowadzi do redukcji masy ciała. 
PIEPRZ CAYENNE dzięki wysokiej zawartości kapsaicyny przyspiesza przemianę materii, pobudza komórki żołądka do produkcji korzystnych soków ochronnych, wspomaga proces trawienia oraz likwiduje wzdęcia. Ponadto wspomaga leczenie wrzodów układu pokarmowego. 
CHROM to pierwiastek, który przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej oraz hamuje napady wilczego apetytu. Ponadto pozwala utrzymać w normie poziom cholesterolu,
a także bierze udział w procesach przemiany materii, a przede wszystkim pobudza trzustkę do produkcji insuliny i uczestniczy w przemianie węglowodanów i białek.

Informacje ze strony producenta >źródło<



Jak należy dawkować Burn Actice?

BurnActive występuje w postaci kapsułek. Należy zażywać jedną kapsułkę dziennie podczas porannego posiłku popijając wodą. >źródło<



Kilka słów ode mnie (efekty i moja opinia):

Tak, więc czego zabrakło mi na opakowaniu to doczytałam na stronie BurnActive.pl
Zanim jednak znalazłam te informacje miałam już pierwsze próby. Kiedy zażyłam  tabletkę na czczo po jakimś czasie i przez krótki czas odczuwałam napięcie w brzuchu, coś jak ból, ale było to nieco uciążliwe. To samo działo się kiedy wypróbowałam suplement po jedzeniu.
Niby niewielka różnica, ale jednak najlepiej wchłaniał się kiedy brałam go w trakcie posiłku, popijając oczywiście dużą ilością wody.

Zaznaczę może od razu od tego, że ja w tej chwili nie ćwiczę. Mam bardzo dużo aktywności w ciągu dnia, ale nie jest to typowe ćwiczenie jak na siłowni. Takie zwyczajne obowiązki każdej mamy.
Kiedy zaczęłam stosować tabletki Burn Active czułam przypływ dużej energii. Mogłam od samego rana robić o wiele więcej niż zazwyczaj. Nie miałam ochoty na drzemki popołudniowe, a jedynie na spacer z psem. Obawiałam się, że jeśli produkt ma pobudzać procesy trawienne to być może będę szybko czuła się głodna, ale nie. Zupełnie nie czułam głodu, nie biegałam do toalety, czułam jedynie, że mogę więcej. 
Czy schudłam? Niestety nie, jednak  nie starałam się schudnąć, nie ograniczałam się w jedzeniu, ale miałam mniejszy apetyt na słodycze. Myślę, że jest to dobry produkt dla tych którzy uprawiają sport regularnie, na pewno przebiegną po nim więcej, a jeszcze dodatkowo będą mieli siły na inne aktywności w ciągu dnia.
Proponowałam mojemu mężowi by kilka razy spróbował suplementu, bo nie byłam pewna co do tego bólu brzucha, czy jest on spowodowany właśnie tym produktem. Mojego męża zupełnie nic nie bolało, ale też nie zauważył tak dużego przypływu energii jak ja. On natomiast bierze guaranę regularnie, więc myślę, że przez to nie podział produkt tak jak na mnie.

Czy polecam?
Sami musicie wybrać czy zdecydować się na ten produkt.
Jeśli potrzebujecie kopa by mieć siły na ćwiczenia, a także na resztę obowiązków to myślę, że ten produkt pomoże. Dodatkowo być może zrzucicie kilka kilogramów. U mnie się to nie udało, ale i tak cieszy mnie fakt, że miałam okazję wypróbować ten produkt.
Nie zauważyłam żadnych złych skutków ubocznych, z wyjątkiem tych pierwszych bóli, później kiedy już brałam je podczas posiłku nic takiego się nie pojawiało. 



Tyle ode mnie, jeśli macie ochotę dowiedzieć się jeszcze więcej na temat BURN ACTIVE, zapraszam na stronę >tutaj<.



Co myślicie o takich suplementach diety?
Stosujecie preparaty odchudzające?
Znacie Burn Active?


 

21 komentarzy:

  1. Ja nie planuję stosować tego preparatu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosuję suplementów diety :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przekonują mnie takie suplementy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio jedyne co biorę to tran ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dla mnie, przydaloby mi sie zrzucic troche kg ale w naturalny sposob bez chemii ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że suplementy diety należy stosować z rozwagą. W sumie fajnie, że miałaś po nich więcej energii...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę nie ufam w cudownym środkom...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tyle o ile wspomagam się suplementami, np siarką, czy magnezem, to takich wspomagających trawienie, czy odchudzanie nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że nie bardzo jestem przekonana do działania tego typu specyfików..

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za suplementami diety nie przepadam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję różne witaminy i suplementy, wydaje mi się, że warto się wspomagać :)

      Usuń
  11. STososwalam kiedyś podobne przy intensywnych treningach na siłowni i efektów brak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, a ja jednak myślałam, że przy treningach działają :)

      Usuń
  12. Suplementów diety nie stosowałam ale brałam inne suplementy na wypadanie włosów i łamliwość paznokci. Tej marki nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na włosy i paznokcie muszę sobie właśnie coś kupić :)

      Usuń
  13. Ja mam bardzo anty nastawienie do łykania takich czy innych tabletek.

    OdpowiedzUsuń