środa, 29 maja 2019

DENKO (nr 14) po długim czasie - Czyli co Domowy Klimacik zużył ostatnio?

Witajcie :)

Zbierałam się do denka i zbierałam. Wiele razy wrzucałam do koszyka moje zużyte opakowania, ale później nie wsytarczało  czasu na zdjęcia i kiedy robiłam porządki wszystko lądowało w koszu.
Czegoś mi jednak brakowało, ciągle myślałam o tym żeby wrócić do postów denkowych.
Nie wiedziałam nawet, że ostatni wpis był ponad rok temu.
Postanowiłam podzielić sobie moje zużycia  i dzisiaj zapraszam na część tego co udało mi się sfotografować w pierwszej kolejności.
Wszystko już dawno jest w koszu, ale wspomnienia zostały ;)



 Odżywka GLISS KUR dla włosów bardzo zniszczonych i suchych.

Zachwycałam się już maską z tej samej serii >tutaj<.
Odżywką jestem tak samo zauroczona. 
Uwielbiam za zapach, szybkie działanie i dostępność.
Jednak pojemność jest trochę mała w stosunku do ceny.
Niby można ją znaleźć za około 8 zł, ale bardzo szybko znika.
Mimo wszystko mam już kolejne w zapasie.
Nie podrażnia, nie powoduje wysypu, nie obciąża.
Bardzo się z nią polubiłam.

 KUPIĘ PONOWNIE


WYGŁADZAJĄCY ŻEL PEELING DO MYCIA CIAŁA Cien

Pisałam o nim >tutaj<.
Niestety nie porwał mnie. Zużyłam na siłę, a właściwie nie zużyłam do końca. Jest tyle innych świetnych i ładnie pachnących produktów, że szkoda mi było na niego czasu.

NIE KUPIĘ


KURACJA DODAJĄCA OBJĘTOŚCI Avon

Z tego co pamiętam to rzeczywiście działała, ale w pewnym momencie zaczęłam używać czegoś innego i o niej zapomniałam. Teraz już jest przeterminowana, więc wylądowała w koszu, ale myślę, że kiedyś do niej wrócę, bo włosów po jej zastosowaniu faktycznie było jakby więcej.
Trochę jednak obciążała albo to ja jej za dużo nakładałam :)

WRÓCĘ DO NIEJ KIEDYŚ



KREM NUTRA EFFECTS Avon
do wszystkiego ;)

Ogromne opakowanie 400 ml
Nie chciało się skończyć, a bardzo się starałam ;)
W końcu zaczął się kulkować i stwierdziłam, że jego data ważności dawno się skończyłam, więc wylądował w koszu.
Ładnie pachnie, nawilża średnio. Może kiedyś wrócę do niego albo innego, ale teraz zużywam zapasy :)

KIEDYŚ DO NIEGO WRÓCĘ





ISANA ŻEL YOGHURT & FRUIT

Lubię żele ISANA, ten także przypadł mi do gustu. 
Ze względu na słodkawy zapach używały go najczęściej moje dzieci.
Raczej za każdym razem próbuję inny zapach tych żeli, ale może kiedyś do niego wrócę, bo był bardzo fajny.

KIEDYŚ WRÓCĘ DO NIEGO


ISANA OLEJEK

Tak jak bardzo lubię żele Isana tak ten olejek mnie nie porwał.
Po zachwytach na blogach kupiłam do mycia pędzli, niby na początku byłam zadowolona, ale coraz częściej i tak wybierałam coś innego do ich mycia, bo on nie dawał rady.
Wzięłam pod prysznic żeby zużyć, ale wszystko mnie po nim swędziało, więc stwierdziłam, że znowu kolejny produkt mi się przeterminował :( 

NIE KUPIĘ PONOWNIE 


MASKA DO WŁOSÓW Z CZARNYM KAWIOREM
AVON

Bardzo fajna maska. Kupiłam żeby mieć z czym mieszać olejki, a okazało się, że sama maska działa super.
Pięknie po niej pachną włosy.
Trzeba trzymać ją 10 min,  ale stosowałam najczęściej właśnie w połączeniu z olejkami i trzymałam dłużej. Włosy po niej są w rewelacyjnej formie.

CHĘTNIE DO NIEJ WRÓCĘ

 



WĘGLOWY PEELING - ŻEL - MASKA
3 W1
BIOTANIQE

Po przeczytaniu wielu zachwytów skusiłam się na tę maskę 3 w 1. 
Było to jeszcze w zeszłym roku i choć bardzo się starałam to się nie polubiliśmy. Miałam zrobić nawet osobny post, ale stwierdziłam, że jednak szkoda czasu.
Nie czułam jakiegoś mega oczyszczenia, a po codziennym stosowaniu zapychała mnie.
Odstawiałam co jakiś czas żeby później znowu wrócić do tego produktu i za każdym razem czułam taki sam efekt, więc zaczęłam używać jako peeling do ciała żeby szybciej zużyć.
I tak go nie wykończyłam, poszedł w odstawkę.

NIE KUPIĘ PONOWNIE



I to byłoby na dzisiaj tyle :)
Wiele rzeczy się nie sprawdziło. Staram się walczyć ze sobą i nie kupować aż tyle, a właśnie zużywać to co mam, bo wiele kosmetyków szybko traci ważność, a ja o nich zapominam.


Znacie coś?
Sprawdziło się u Was to co u mnie albo odwrotnie lubicie to co u mnie się nie sprawdziło?
Dajcie znać :)

Pozdrawiam :*

17 komentarzy:

  1. Dawno temu miałam ten żel Isany i lubiłam jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam produkty z Isany, żel ma cudowny zapach, a olejek świetnie sprawdza się go czyszczenia gąbeczek i pędzli. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta seria foof for skin z lidla trochę się im nie udała- też miałam z niej balsamy które kompletnie się nie sprawdziły.
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tych rzeczy miałam tylko kilka razy żel z Isany :) Z Avon miałam jakiś inny krem o tej pojemności i też używałam, używałam, używałam ... i końca nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Avonu już od dawna nie korzystam, Udany jakoś nie lubię bo się na kilku produktach zawiodłam. Reszty też nie miałam okazji testować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten peeling węglowy ja też mam i też mnie zapycha. Muszę bardzo dokładnie przetrzeć twarz tonikiem inaczej mam "argagamedon" na twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ci poszło, ja ostatnio zrezygnowałam z. Projektu denko na blogu i chyba czas do niego wrócić

    OdpowiedzUsuń
  8. Żele Isany są super, zawsze do nich wracam 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. W zasadzie nic nie miałam z tej gromadki, nawet Isane ostatnio rzadko kupuję :P

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi tak opornie idzie zużywanie kosmetyków..aż wstyd się przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Maska z czarnym kawiorem bardzo mnie zainteresowała. A poza tym, uwielbiam żele Isana. 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam tego peelingu z Lidla i lubię go za to, że nie pozostawia tej tłustej warstwy lecz jest trochę za słaby. A żel z Isany właśnie sobie kupiłam o tym samym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Isany mam olejek. Używałam też tego żelu z Isany i super pachniał. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie olejek Isana najlepiej dopiera gabeczki do makijazu, niestety zapach mi bardzo przeszkadza hihihi :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba miałam tą kurację zwiększającą objętość włosów Avonu lub coś podobnego :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Żele od Isana bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń