czwartek, 9 maja 2019

Gładka, jędrna i nawilżona skóra na wiosnę - Peeling do ciała z mielonymi pestkami jeżyny od VIANEK

Witajcie,

dzisiaj nadszedł czas na kolejny produkt jaki wrócił ze mną do domu po targach Ekocuda w Gdańsku ;) 
Już prawie mi się kończy, więc myślę, że mogę o nim napisać kilka słów.
Jak się sprawdził peeling marki Vianek o tym w dalszej części wpisu.





Produkt zamknięty w plastikowym opakowaniu. Jest to taka średnia puszka z nakrętką.
Plastik jest dość mocny, więc nie ma obawy, że coś się z nim stanie.
Szata graficzna biała z elementami niebieskiego.

Pojemność 250 ml
Ważność 3 M od otwarcia tak jak w przypadku peelingu do skóry głowy, o którym już pisałam.

Na opakowaniu możemy znaleźć między innymi takie informacje jak:

  • SZANUJEMY ZWIERZĘTA
  • SKŁADNIKI POCHODZENIA NATURALNEGO
  • ZIOŁA Z EKOLOGICZNYCH UPRAW
  • KOMPOZYCJE ZAPACHOWE BEZ ALERGENÓW



SKŁAD:

Glycine Soja Oil, Sucrose, Glyceryl Stearate, Cera Alba, Rubus Fruticosus Seed, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glyceryl Laurate, Squalane, Tocopheryl Acetate, Benzyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum, Dehydroacetic Acid, Ci 77007

Opis ze strony producenta:
 
Kojąco-wygładzający peeling do ciała z drobno zmielonymi pestkami jeżyny oraz cukrem złuszcza martwy naskórek, zmiękcza i nawilża skórę. Olej ze słodkich migdałów, dzięki swoim właściwościom pielęgnuje skórę wrażliwą i skłonną do zaczerwienienia. Dodatek olejku lawendowego pozwala nam się zrelaksować i sprawia, że masaż skóry staje się przyjemnością, a efekty widoczne są już po pierwszym użyciu.
źródłó

Cena około 27 zł 


Na wieczku posiada zabezpieczenie, które możecie zobaczyć na zdjęciu. Daje ono pewność, że nikt przed nami nie otwierał opakowania i te 3 miesiące od otwarcia będą prawdziwe, kiedy my otworzymy pudełko.

Muszę zaznaczyć, że kolor i zapach tego peelingu jest śliczny. Wygląda jak jakieś lody albo cukierki, a pachnie też jak cukierki, słodko, ale naturalnie z dodatkiem czegoś ostrego co daje taki niepowtarzalny aromat.
Na skórze również ładnie pachnie.




Konsystencja jest dość zbita, gęsta.
Nie ma problemu z nabraniem produktu na dłonie, ale jest to taki peeling, który nie wraca do swojej formy.  Kiedy nabierzemy na dłonie to taki kształt jaki zabraliśmy zostaje w opakowaniu.
Nie wiem czy dobrze mnie zrozumiecie, ale na zdjęciu widać to wyraźnie.



Drobinki zawarte w peelingu są mocno wyczuwalne i dość ostre.
Bardzo dobrze złuszcza naskórek. Ja lubię go też stosować na sucho, wtedy jego ostrość jest jeszcze lepsza, a skóra fajnie "szorowana". Nawet czasami lekko czerwona, ale ja lubię taki jej stan, wtedy czuję, że staje się jędrniejsza. 

Zmywa się niezbyt łatwo, tzn. tłusta warstwa zostaje na skórze co jednym może się podobać innym nie. Ja w momencie używania go, tego dnia już nie stosuję balsamu.  Ta olejowa warstwa wystarcza mi na długi czas. Jednak nie zdecydowałabym się go użyć np. rano kiedy miałabym ubrać normalne rzeczy, a nie piżamę. Drobinki za to zmywają się szybko.

Wystarcza na kilka użyć, ale ja raczej nie robię peelingu całego ciała, a np. jednego dnia ręce, brzuch itp, a innego dnia nogi.


Podsumowując:
Peeling jest świetny i spełnił moje oczekiwania pod względem skuteczności i nawilżenia. Jednak jeśli ktoś nie lubi tej tłustej powłoki to myślę, że mógłby nie być zadowolony. 
Wrócę do niego na pewno, ale też mam ochotę na inne z serii.

Znacie peelingi marki Vianek?
Jakiego teraz używacie peelingu do ciała?



💗💗💗💗💗💗



Poprzednie wpisy z produktami z targów Ekocuda:




 

20 komentarzy:

  1. Konsystencja przypomina mi mus jagodowy ;) Myślę, że moja skóra polubiłaby się z tym peelingiem. Dobry też na leniwe dni, gdy po długiej kąpieli z peelingiem nie chce się już balsamować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mus jagodowy to dobre określenie.
      Idealny na te dni, kiedy nie mamy już siły na kolejne etapy pielęgnacji po kąpieli :)

      Usuń
  2. Miałam z tej firmy peeling bodajże z serii odżywczej, miło go wspominam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetny kolor, jak mus jagodowy! 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie peelingi, ten rowniez wyglada doskonale :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię mocne zdzieraki, ten peeling chyba też miałam, był super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Peelingi z Rituals pozostawiają tłustą powłokę i akurat ja to bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo iż z kosmetykami Vianek nie miałam za dużo styczności ( właśnie ze względu na ziołowe zapachy ) to tu czuję się mocno zaciekawiona. Jest peeling - kosmetyk, który uwielbiam. No i zaskoczyłaś mnie cukierkowym zapachem tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę go mieć. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny kolor ale najważniejsze że jest dobry. Planuje go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze okazji testować peelingu z tej firmy, ale używam oleju do włosów i bardzo sobie chwalę. Być może się na ten peeling skuszę, ale na pewno nie w najbliższej przyszłości bo z jakichś powodów na każdą okazję dostaję od mojej cioci peeling do ciała i mam pokaźny zapas :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo zachęcająco! :) Z tej serii miałam krem do twarzy i serum, które bardzo lubiłam :) A obecnie używam peelingu solnego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oooo! ja juz mam go na liscie produktów do kupna bo kilka osób juz recenzowało go w pozytywny sposób!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój się właśnie skończył i poszukuję czegoś nowego. Spróbuję z Vianka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę że jest bardzo treściwy, lubię takie. Tłusta powłoka mi nie przeszkadza:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ze względu na tłustą warstwę to raczej nie dla mnie. Szkoda, bo lubię tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale ma fajny kolor. Nie wiem tylko czy u mnie by się sprawdził bo moja skóra jest dość specyficzna ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudownie wygląda :D Ale ostatnio coś mi z peelingami nie po drodze :P

    OdpowiedzUsuń