wtorek, 25 września 2018

Ewa Karwan - Jastrzębska - recenzja książki Misja Feniks

483.


Witajcie :)

Dzisiaj zapraszam na recenzję kolejnej książki wydawnictwa Akapit Press.
Jakiś czas temu pokazywałam w poście nowości czytelnicze z tego wydawnictwa, a dzisiaj zapraszam na kilka słów o kolejnej z książek :)





Co mamy na okładce:




Okładka miękka, ale usztywniana.

 "Kto zna księgi, ten zawsze znajdzie odpowiedź. Kto ksiąg nie czyta, nigdy nie przekroczy granic innego świata."

Opis ze strony wydawnictwa:

 
Ta pasjonująca przygoda zaczyna się w antykwariacie, gdzie odnaleźć można klucze do wielu drzwi. Niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki mity dzieciństwa zamieniają się w barwne przygody rodzeństwa, Julki i Julka. Zagadka zaginięcia starego obrazu komplikuje się, a tropy prowadzą we wszystkich kierunkach.
Opowieść przenosi czytelnika ze współczesnej Warszawy prosto do szesnastowiecznej Florencji, w sam środek afery, w którą zamieszani są główni bohaterowie, Medyceusze, pewien alchemik i podejrzane Bractwo Czarnego Kruka. Stawka jest niebagatelna. Chodzi o nieśmiertelność.
Bezcennej receptury zakodowanej w obrazie poszukują wszyscy: włoska mafia, Interpol, sztab historyków sztuki, florentczycy sprzed pięciuset lat i para współczesnych bohaterów. Kto będzie pierwszy?

Ewa Karwan Jastrzębska, autorka Misji Feniks i Hermesa 9:10 ma w swoim dorobku kilkanaście powieści dla dzieci i młodzieży. Na podstawie jej baśni o Misiu Fantazym powstała seria filmów animowanych emitowana w ponad sześćdziesięciu krajach, która wciąż zdobywa nagrody na światowych festiwalach filmowych.
Dorota Kobiela jest malarką, reżyserką i scenarzystką. Opowieść filmowa o Vincencie van Goghu Loving Vincent przyniosła artystce międzynarodową sławę. Obraz zdobył nagrodę FFA Annecy 2017, Europejską Nagrodę Filmową 2017, otrzymał między innymi nominacje do Oscara 2018, Złotych Globów, Złotych Lwów, BAFA 2018. Dorota Kobiela zilustrowała Hermesa 9:10 oraz Misję Feniks. Obecnie ilustruje kolejną książkę Ewy Karwan-Jastrzębskiej "Misja Xibalba", premiera jesień 2018.



Kilka słów ode mnie:

Głowni bohaterowie to bliźniaki Julka i Julian. Właśnie zaczynają się wakacje i dzieci rozmyślają nad tym, gdzie chcieliby pojechać. Podczas normalnych codziennych spraw nasi bohaterowie zauważają, że w kamienicy naprzeciwko ktoś się wprowadził, a wcześniej nikt tam nie mieszkał. Do tego otworzył antykwariat. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale coraz głośniej była mowa o zaginięciu starego obrazu. Postać, która jest na tym obrazie do złudzenia przypomina im ich sąsiada z naprzeciwka.
Za jakiś czas sąsiad znika, zostawiając im list oraz antykwariat pod opieką. Julka i Julian śledzeni przez dziwnego człowieka postanawiają opowiedzieć wszystko rodzicom by z ich pomocą rozwiązać zagadkę antykwariusza oraz być może zaginionego obrazu ;)
Autor przenosi nas z Warszawy w świat piękny i malowniczy, działający na wyobraźnię. Niejednokrotnie czułam się jak we Florencji, jednak czegoś mi zabrakło w tej opowieści.
Cała historia jest ciekawa, ale spokojna i niestety z łatwością mogłam ją odkładać by robić coś innego.
Nie wiem sama, być może jestem ostatnio bardziej wybredna. Mam zamiar ją przekazać mojemu synowi, może on dużo bardziej będzie zadowolony z tej lektury.
Mimo wszystko bardzo podobały mi się opisy, których czasami brakuje w niektórych książkach. Tutaj  są barwne, działające na wyobraźnię i pięknie opisane. Język jest lekki, ale polecałabym ją raczej dzieciom, które już bardzo dobrze czytają, a nie takim które dopiero zaczynają swoją przygodę z książkami.

Zabieram się za ostatnią,więc spodziewajcie się niedługo kolejnej recenzji :)

Pozdrawiam - Madzia :*

3 komentarze: