czwartek, 30 stycznia 2020

DENKO nr 17 Listopad - Grudzień 2019r Cz. 2 Oriflame, Bingo Spa, Avon, Nivea...

Witajcie

Czasami mi się wydaje, że coś wydarzyło się tak niedawno, a później patrzę na datę mojego postu i nie mogę uwierzyć, że ostatnie denko było w listopadzie. 
Sama nie wierzę, że tak długo trzymałam te wszystkie puste opakowania, chociaż i tak z tym co dzisiaj mam do pokazania poszło mi szybciej, bo zrobiłam zdjęcia, a pustaki poszły do śmieci ;)

Z nowym rokiem mam mocne postanowienie by nie kupić nic z tego co mam w dużym zapasie, a jedynie zużywać to co się nagromadziło w szafkach. Przez to znajduję całkiem zapomniane produkty ;)

Kończąc już ten niemały wstęp, zapraszam na dzisiejsze denko :)





Pierwsze co mam do pokazania to żele pod prysznic marki DOVE:


Jestem nimi tak zawiedziona, że aż zastanawiałam się czy wrzucić je do denka, bo szkoda na nie czasu. Kupiłam dość dawno temu, ale nie wiem czy miało to znaczenie, że stały długo w szafce. 
Mam żele z Avon które są już "stare", ale nieprzeterminowane i nic się z nimi nie dzieje, a te jak otworzyłam to dostałam szoku. WODNISTE strasznie! Jakby ktoś do nich dolał wody, już nawet podejrzewałam panie w sklepie ;) Wylewały się na dłoń jak woda, a nie żel. Oba zapachy do mnie nie przemawiały. Ja muszę czuć miły zapach pod prysznicem, który ma dobrze zakończyć dzień, a te to porażka.
Ostatecznie zużyliśmy jako mydło do rąk.
NIE KUPIĘ PONOWNIE!


BINGO SPA - eliksir do kąpieli pisałam o nim tutaj Całkiem fajny. Zupełnie o nim zapomniałam, ale resztka jeszcze została do końca zużyta mimo daty.

Żel pod prysznic Avon PRECIOUS SHOWER OILS- ładnie  pachnie, myje i tyle. Lubię żele z Avon i będę je kupowała nadal.


Szampony do włosów:


HERBAL ESSENCES GOLDEN MORINGA OIL i drugi WHITE STRAWBERRY & SWEET MINT - oba kupione przypadkowo w promocji w Rossmannie. Nie wiedziałam, że tak je polubię. Normalnie kosztują około 19 zł, ale wtedy kupiłam oba za tyle. 
Ten z olejkiem zużyłam sama, a ten drugi mój mąż. Z obu jesteśmy zadowoleni. Nie uczuliły, nie powodowały swędzenia, nie powodowały większego przetłuszczania włosów, wydajne, fajnie się pienią i ładnie pachną.
Naprawdę miło mnie zaskoczyły. KUPIĘ PONOWNIE- już kupiłam, ale inny z serii :)

PANTENE - cudownie pachnie, włosy po nich nawet dają radę bez odżywki. Świetnie się pieni, wydajny, ale przy częstym używaniu trochę swędzi głowa, jednak kiedy używa się go co drugie mycie wszystko jest ok. Bardzo polubiłam tę serię z PANTENE. Odżywki mają rewelacyjne.
Już kończę drugie opakowanie innego z serii szamponu i odżywkę też już zużyłam, ale opakowanie poszło do kosza.


Płatki kosmetyczne kupowane takie jak są akurat po ręką.
Z Lidla, z Biedronki czy też z drogerii.
Od kiedy pracuję i "tapetę" nakładam każdego dnia, schodzą jak woda ;)


Mydełko Oriflame La Praline - ślicznie pachnie, nie rozmiękcza się w mydelniczce. Używane do rąk, nie wysuszało ich, świetnie też myje gąbki do makijażu i pędzle.
Wrócę do niego na pewno :) 


Szampon i odżywka 2 w 1 Avon dla dzieci.

Niby dla dzieci, a zapach mają jak dla prawdziwego mężczyzny ;)
Tym bardziej lubię je kupować, bo wtedy moi mali mężczyźni pięknie pachną. Dobrze się pieni, ale pojemność w stosunku do ceny jest niewielka. Niestety... Jednak, czego nie robi się dla dzieci ;)  KUPIĘ PONOWNIE

  
I na koniec 3 balsamy do ciała, a właściwie dwa balsamy i jedno masełko.

O masełku SWEDISH SPA ORIFLAME pisałam już >tutaj
Do samego końca opakowania lubiłam je używać, za zapach, za wydajność, za nawilżenie. Świetne masełko.

NIVEA regeneracyjny balsam do ciała - miał być o nim osobny post, ale zabrakło czasu, zużyłam szybciej. Fajna konsystencja, szybko się wchłania, pięknie klasycznie pachnie, nawilżenie ok, ale 72 h to nie były ;) Myślę, że KUPIĘ PONOWNIE 

LOVE NATURE balsam do ciała Oriflame- ładnie pachnie, jak wakacje i lato ;) Jednak nawilżenie ma średnie, szybko się wchłania i dobrze się rozprowadza, ale raczej już do niego nie wrócę, nie urzekł mnie na tyle by zdecydować się na kolejne opakowanie.



No i to by było na tyle z mojego denka.
Znacie coś?
Coś się u Was sprawdziło albo nie? 
Dajcie znać :)

18 komentarzy:

  1. Znam tylko płatki kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez lubie zele z avonu a obecnie mam wlasnie zele Dove. O ile klasyczny byl standardowo plynny o tyle wersje pachnace sa gesciutkie, bardziej kremowe. Zupelnie inne niz ty opisujesz. To nie wiem od czego to zalezy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu na takie trafiłam :( Czy mogły się takie stać od długiego przechowywania w szafce ?

      Usuń
  3. Uwielbiam peeling z Oriflame z tej serii Swedish SPA - pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie jeszcze tego peelingu nie miałam, ciągle się na niego czaję, ale w pierwszej kolejności zapasy do zużycia... ;)

      Usuń
  4. planuję kupić coś z serii Swedish SPA

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiekszosc zuzytkow jest mi znana, ciekawi mnie za to Pantene :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ostatnio chciałam kupić żele Dove, masakra :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten szampon biała truskawka z miętą też mam i też kupiłam w promocji ale razem z odżywką z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kosmetyki serii Swedish SPA mam w planach przetestować. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Wpisuje zele dove na liste bubli

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe, bo ja używam żeli od Dove i moj jest bardzo gęsty, kremowy. Może jakas felerna partia się trafila?☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Se ve estupendo todo! 👌👌👌 Espero tu opinión en mi reciente entrada! Feliz noche! 💓💓💓

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo użytych produktów. Z tego denka akurat nic nie miałam :)
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam jedynie płatki kosmetyczne z BeBeauty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam jedynie płatki i mydełko z Oriflame. Może skuszę się na Twój szampon z Herbal :)

    OdpowiedzUsuń