środa, 15 kwietnia 2020

Kuracja do rąk VIANEK - ratunek dla bardzo wysuszonych dłoni

Witajcie

W ostatnim czasie chyba każdy z nas myje ręce częściej niż kiedyś, do tego odkażanie środkami na bazie spirytusu też nie jest zbyt delikatne dla skóry. To wszystko sprawia, że nasze dłonie potrzebują większego nawilżenia i ochrony.
Kurację do dłoni, którą dzisiaj chciałabym opisać pierwszy raz kupiłam w zeszłym roku na targach EKOCUDA w Gdańsku. Od tamtej pory zużyłam już dwa opakowania, a teraz kończę trzecie.
Jak się Kuracja do rąk VIANEK sprawdza w praktyce o tym poniżej.

Kuracja do rąk VIANEK



Kurację do rąk, a właściwie po prostu maskę, kupujemy zamkniętą w kartonik z dołączonymi bawełnianymi rękawiczkami.
W  środku opakowanie typu typka, zamykane na klik, podobne do kremu do rąk. Ma dodatkowe zabezpieczenie.
Ważność jedynie 3 miesiące od otwarcia, ale ja używam i tak dłużej. 
Pojemność 75 ml


Kuracja do rąk VIANEK

Kuracja do rąk VIANEK

Kuracja do rąk VIANEK

Kuracja do rąk VIANEK

Kuracja do rąk VIANEK

Kuracja do rąk VIANEK

Kuracja do rąk VIANEK

Kuracja do rąk VIANEK


Maska dość gęsta, kremowa, ale lekka w rozsmarowaniu.
Nie wchłania się szybko,  zostaje długo na rękach, więc dobrze jest ubrać rękawiczki na jakiś czas albo nawet na całą noc.

Kuracja do rąk VIANEK

Kuracja do rąk VIANEK

Kuracja do rąk VIANEK


Wiele razy uratowała mi "życie". Dłonie nawet ekstremalnie przesuszone potrafi doprowadzić do lepszego stanu już po kilku użyciach. W wakacje mój syn wrócił z bardzo chorymi stopami, od wielogodzinnych wędrówek miał bardzo dużo odcisków. Maska jest do dłoni, ale my stosowaliśmy ją również jako taką to stóp. Wyleczyła je w bardzo krótkim czasie.
Miałam już naprawdę wiele kremów, dużo masek w saszetkach, ale dopiero tą polubiłam na tyle by wracać do niej jak tylko się skończy.
Działa najlepiej kiedy zastosuje się grubą warstwę i rękawiczki na jakiś czas. Ja jednak często stosuję ją jako krem, nakładam wieczorem i tak kładę się spać. Pamiętać trzeba jedynie, że nie wchłania się zbyt szybko.
Pachnie nietypowo, ale ładnie.
Jej cena waha się w granicach chyba 18 - 20 zł (dokładnie nie pamiętam), ale jest warta swej ceny. Opakowanie trzeba zużyć szybko, bo 3 miesiące to krótki czas, ale warto nakładać jej większą ilość w czasie zabiegu, wtedy działa rewelacyjnie. Dłonie wyciągnięte z rękawiczek wyglądają na odżywione i mocno nawilżone. 

Kuracja do rąk VIANEK


Polecam, jeśli potrzebujecie ukojenia dla suchych i "chorych" dłoni.

Znacie kurację do rąk od VIANEK?

26 komentarzy:

  1. To cos zdecydowanie dla mnie. Ostatnio mam straszny problem ze skóra na dłoniach ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bardzo chętnie skorzystam z takiej kuracji. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wiedzieć, że ta kuracja tak dobrze działa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Vianka używam obecnie pomadki do ust. Jest to pierwszy produkt tej marki, który testuję i dobrze mi się sprawdza. W zapasie mam jeszcze jedną pomadkę. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To coś akurat dla mnie. Zawsze myślałam, że te kosmetyki z Vianek do rąk będą dla mnie za słabe. A tu się jednak okazuje, że warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo jejku! Jak ja teraz czegoś takiego potrzebuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety z Vianka niczego nie miałam :) Ale moim dloniom kuracja by się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyda się na teraźniejsze czasy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna chcialam wyprobowac cos z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zwrócę na nią uwagę, jakoś mi umknęło i nie wiedziałam, że mają taki produkt w ofercie, zresztą bardzo fajny z tego, co widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jakieś konkretne złe doświadczenia z kosmetykiem? Daj znać, żebym miała na uwadze :)

      Usuń
  12. Dzięki za opinię. Zastanawiałam się nad nią

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio też cały czas muszę mieć jakiś krem do rąk pod ręką:) Ta kuracja wydaje mi sie idealna

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie narzekam na swoje dłonie, ale regularnie używam kremu do rąk. Nie miałam co prawda tego z vianka, ale markę znam i prywatnie bardzo lubię :) Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, bo u mnie od ciągłych domowych czynności moje dłonie i przed pandemią potrzebowały regeneracji ;)

      Usuń
  15. Zaraz zacznę szukać, czy dostanę go przez internet, a jak nie to wybieram się do apteki, może będą mieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę, że w aptece też powinnaś znaleźć :)
      Ja chyba kiedyś jedno opakowanie kupiłam w takiej internetowej aptece :)

      Usuń
  16. A ją tą kuracje oddałam mamie. Była dla mnie za tłusta i część kremu po prostu się nie wchłaniała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee bo to maska, a nie krem ;) Nie wchłania się jak krem. U mnie zawsze zostaje taka warstwa, ale po nocy już nic nie mam. Jedynie nawilżone dłonie ;)

      Usuń
  17. Tej kuracji nie znam, ale będę się za nią rozglądać w sklepie - taka maseczka będzie idealna dla moich dłoni- a te rękawiczki z pewnością się jeszcze przydadzą, nawet jak krem-maska się już skończy...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zdecydowanie rękawiczki można używać wiele razy. Piorę je często i nic się z nimi złego nie dzieje :)

      Usuń
  18. Też stosowałam tę maskę na noc, dłonie są po tym super, tym bardziej, że często myje je w płynie antybakteryjnym to są mega przesuszone.

    OdpowiedzUsuń