poniedziałek, 6 maja 2019

LOREAL MASKA CZYSTA GLINKA - gładka, czysta i zmatowiona skóra

Witajcie:)

Za napisanie recenzji tej maski zabieram się już od dłuższego czasu. Mam ją już długo mimo, że na opakowaniu jest informacja iż wystarcza na 10 aplikacji to u mnie tych aplikacji było dużo więcej. 
Czytałam wiele dobrych opinii na jej temat, a jak sprawdza się u mnie? Przypominam, że mam cerę trądzikową, podatną na zapychanie, raczej tłustą czy też mieszaną, choć w okresie jesienno-zimowym czasami była przesuszona ;) 




Zacznę od strony technicznej jak niemal zawsze ;) 


Maskę kupujemy zamkniętą w kartoniku, dodatkowo owiniętą w folię.
W środku znajduje się szklany słoiczek, z takiego grubego szkła, które wytrzyma trochę dłużej niż np. kieliszek czy inna szklana buteleczka ;)




Na szklanym opakowaniu nie ma już wiele informacji, większość znajdziemy na kartoniku:






Na stronie Ladymakeup.pl znalazłam taki opis maski:


MASKA CZYSTA GLINKA marki L'Oréal. 
Perfekcyjnie oczyszcza twarz, a także minimalizuje wydzielanie sebum. Sprawi, że skóra będzie odświeżona i pozbawiona zanieczyszczeń, a z dnia na dzień stanie się bardziej promienna i pełna blasku. Połączenie 3 glinek (kaolin, montmorylonit, ghassoul) z ekstraktem z eukaliptusa tworzy wyjątkową, kremową formułę. Produkt testowany dermatologicznie.
  • Maska do twarzy.
  • Minimalizuje wydzielanie sebum.
  • Rozświetla cerę oraz wyrównuje koloryt.
  • Zawiera ekstrakt z eukaliptusa.
  • Delikatna, kremowa konsystencja łatwo się rozprowadza.
Sposób użycia:
 Na oczyszczoną skórę twarzy nałożyć cienką warstwę, omijając okolice oczu i ust. Pozostawić do wyschnięcia na 5-10 minut. Następnie spłukać ciepłą wodą lub usunąć wilgotną chusteczką. Stosować 2-3 razy w tygodniu. 
Pojemność 50 ml
Ważność 12 M od otwarcia

Skład:
 AQUA/WATER, KAOLIN, MONTMORILLONITE, LECITHIN, POLYSORBATE 20, BUTYLENE GLYCOL, PROPYLENE GLYCOL, ORYZA SATIVA STARCH/RICE STARCH, EUCALYPTUS GLOBULUS LEAF EXTRACT, GLYCERIN, MOROCCAN LAVA CLAY, CAPRYLYL GLYCOL, CITRIC ACID, XANTHAN GUM, PHENOXYETHANOL, CL61570/GREEN 5, CL77492/IRON OXIDES, LINALOOL, GERANIOL, COUMARIN, CITRONELLOL, PARFUM/FRAGRANCE.

Posiada dodatkowe zabezpieczenie przed "wylaniem się maski".



Maska jest koloru zielonego. Jej konsystencja przypomina trochę krem, taka delikatna, aksamitna, kremowa. Bardzo lekko i przyjemnie rozprowadza się na twarzy.
Pachnie dość intensywnie i nietypowo. Ja porównałabym ją do męskich perfum. W czasie trzymania jej na skórze można się przyzwyczaić.
Nakładałam zarówno palcami jak i pędzelkiem, w obu przypadkach nakładanie wydaje się banalnie łatwe.
 

Zaraz po nałożeniu czuć delikatne szczypanie, jakby mrowienie, które utrzymuje się przez jakiś czas, a później łagodnieje. 
Nie jest to bardzo uciążliwe, więc wytrzymuje do końca zabiegu. Tym bardziej, że powtarza się to szczypanie za każdym razem, myślę, że ona tak po prostu działa.
Trzymam aż do momentu jej wyschnięcia. Robi się wtedy jaśniejsza, szarawa. Zmywa się dobrze, choć nie aż tak bardzo łatwo, trzeba poświęcić temu chwilę. W czasie wysychania ściąga trochę skórę. 

Po zmyciu czuję odświeżenie, gładkość i widzę ogromną różnicę w oczyszczeniu skóry. Jest jaśniejsza i taka doczyszczona. 
Bardzo mi się ten efekt podoba, więc staram się ją stosować przynajmniej raz lub dwa razy w tygodniu.
Skóra po niej wymaga nałożenia kremu, ale nie powiedziałabym, że wysusza, raczej jest to ten efekt oczyszczenia czy też zmatowienia. Kolejnego dnia cera wygląda na taką, która jest w bardzo dobrej kondycji, a dodatkowo dobrze robi się na niej makijaż.
Nie zauważyłam żadnych niechcianych  efektów, czyli nie było zaczerwienienia, zapychania czy też mocnego wysuszenia, o czym już wspominałam.

Tak jak napisałam na początku wystarcza mi na więcej niż 10 aplikacji, być może nakładam ją zbyt cienko, ale efekt jaki daje zadowala mnie.
Kupiłam w promocji za około 20 zł, myślę, że nie jest to duży wydatek. Tym bardziej, że maska sprawdza się świetnie.
Będę do niej wracała, ale jestem również ciekawa innych z serii.

Miałyście tę maskę glinkę od Loreal?
A może inną? Jak się u Was sprawdziła?




16 komentarzy:

  1. Mam cztery maski z tej serii, tą również. Wszystkie lubię, ale chyba najbardziej czerwoną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wielką chęć na żółtą, ale i na czerwoną też :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie mialam tych maseczek, zuzywam zapasy, ale chetnie ta poznam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych maseczek :) Ale kiedyś chętnie wypróbuję, chociaż obawiam się tego szczypania na moich wrażliwych policzkach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie poznam tę maseczkę 😁

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie skuteczne oczyszczenie skóry to podstawa. Chętnie przetestuję tę maskę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam inny wariant i byłam bardzo zadowolona. Mimo to na ogół wolę jednak sama mieszać sobie glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam ją ostatnio kupić, ale w moim Rossmannie jej nie było... :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam zupełnie tej maski, ale mogłaby się u mnie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnej z masek z tej serii, ale chętnie sięgnęłabym po nie z ciekawości by zobaczyć jak będą sie u mnie sprawdzały.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj na tą glinkę miałam długo okazję ale jakoś zawsze podczas zakupów o niej zapominałam i do tej pory nie miałam okazji jej wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już dawno nie stosowałam maski z glinki, nawet nie pamiętam żadnej marki. W przyszłości może jednak się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne są te maseczki, tą również mam i jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam wszystkie, ale są dla mnie za mocne, tylko z niebieską się dogaduję :P

    OdpowiedzUsuń