niedziela, 1 lipca 2018

Marta Fox - recenzja książki Elidełko Kowadełko - Wydawnictwo Akapit Press

449.

Witajcie :)

Jak tam u Was mija weekend? U nas bardzo wietrznie, więc mało wychodziliśmy na dwór. Zresztą nie było specjalnie czasu, ponieważ przygotowywałam urodziny, a później bawiłam gości ;)
Jednak dziś nie o imprezie, a o kolejnej recenzji książkowej. 
Jest to kolejna nowość Wydawnictwa Akapit Press, którą pokazywałam w niedawno opublikowanym poście.
Książka niepozorna, bo małych gabarytów, ale środek...
O tym w dalszej części ;)



Co znajdziemy na okładce?


Na tylnej okładce oczywiście jest zapowiedź tego co możemy znaleźć w książce, ale ja po przeczytaniu spodziewałam się zupełnie czegoś innego, a tutaj zaskoczenie i to całkiem miłe.

Tytułowe Elidełko to po prostu Ela. Dziewczynka, która jest główną bohaterką opowiadania. To ona opisuje wszystko co jest zawarte w książce, przedstawione jest z jej punktu widzenia. 
Do końca nie wiadomo ile ma lat, przynajmniej ja tego nie wyłapałam. Myślę, że jest gdzieś w piątej albo szóstej klasie szkoły podstawowej.
Cała historia zaczyna się od tego, że Elidełko dostała karę "na komputer" za złe stopnie w szkole. Ma poprawić oceny, a czas przy komputerze i telefonie został jej ograniczony. Do tego dostała od taty czerwony zeszyt w którym ma pisać codziennie stronę lub dwie. Tata nie narzucił jej tego co ma w nim pisać, ale jak to nastolatkowie, każdy nakaz jest odbierany jak atak i kara najgorsza na świecie. 
Początkowo nie chce wcale słyszeć o tej "karze", ale później przekonuje się do czerwonego zeszytu i staje się dla niej rzeczą prawie najważniejszą. Zapisuje w nim wiele różnych informacji co budzi ciekawość koleżanek i kolegów z klasy. Wszyscy chcą wiedzieć co ona tam wypisuje, czy pisze o nich itd. Do tego sama Ela jeszcze bardziej rozbudza ich ciekawość.
Zeszyt jest jakby jednym z głównych "bohaterów" książki i wokół niego rozgrywa się wiele sytuacji, ale oprócz tego są też inne, które przytrafiają się dziewczynce. 
W szkole zbliża się bal, na który trzeba mieć przebranie...
Ktoś robi Eli nieładny żart na balu...
Dziewczynka ma też starszego brata i młodszego, a także babcie z którą stworzy ciekawy strój na bal.
No i oczywiście jest chłopak.... Konrad w którym kochają się wszystkie dziewczyny, a on akurat zwrócił uwagę na Elidełko, przez co koleżanki robią jej nieładne psikusy...

Powiem Wam, że książka jest mała, ma niecałe 140 stron, ale dzieje się w niej tyle ile nie ma w niektórych książkach, które mają po 500 stron. Nie mogłam się od niej oderwać, byłam ciekawa co będzie dalej i niby domyślałam się, a i tak zawsze byłam czymś zaskoczona. Strony same się przewracały, a ja bawiłam się świetnie. Kiedy musiałam ją odłożyć na rzecz domowych obowiązków to robiłam to z wielkim żalem. Gdybym miałam więcej czasu to połknęłabym ją w jedno popołudnie. 
Nie nudziłam się ani przez chwilę,  Elidełko jest bardzo sympatyczna i od razu dało się ją polubić, a także całą rodzinę. 
Jest miłą i mądrą dziewczynką z którą mogłam się bez problemu identyfikować. Fajnie było mieć znowu naście lat i przeżywać takie nastoletnie rozterki.
Uwielbiam takie książki :)
Wspomnę Wam jeszcze tylko, że pewnego dnia zeszyt się gubi i następuje czarna rozpacz ;) 
Czy się znajdzie? No i co z tym chłopakiem ? ;)



Polecam serdecznie! Bardzo przyjemna, lekka, śmieszna i pełna przygód opowieść. W sam raz na wakacje. 

 
Książkę znajdziecie na stornie wydawnictwa, czyli >tutaj<.
 
https://www.akapit-press.pl/
 

Pozdrawiam - Madzia :*

23 komentarze:

  1. Mysłę, że moja córka byłaby zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  2. kolejna fajna książką, idealna dla moich siostrzenic

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie czytadełka właśnie na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mysle, ze ja chetnie po nia siegne. Lubie takie luzne opowieści dla mlodziezy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna recenzja i książka zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie czytałam, ale lubię takie lekkie, śmieszne i pełne przygód książki czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się ciekawie i intrygująco! :) Marta Fox to jedna z moich ulubionych autorek literatury młodzieżowej :) Kiedyś czytałam wszystkie jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie się zapowiada. W wolnej chwili kupię i przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie czytam takich książek, a mój syn woli bardziej chłopięce klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się ciekawie. Już wiem komu ją sprezentować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka książki jest fajna, tak jak fabuła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chociaż to nie mój przedział wiekowy, to z chęcią przeczytałabym tą opowieść... brzmi świetnie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę bardzo ciekawie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna recenzja, książka zapowiada się całkiem ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ksiazka wydaje sie byc bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa książka na wakacje dla młodych, warto coś poczytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś z wielką chęcią bym przeczytała, lubiłam tego rodzaju książki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawie sie zapowiada ta ksiazka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejna pozycja na mojej chciiej liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę,że mogłaby mi się spodobać

    OdpowiedzUsuń