niedziela, 3 marca 2019

Bell Korektor antybakteryjny kolor A1 - moja opinia

546.

Witajcie :)


Korektor to kosmetyk, który musi być ze mną niemal zawsze. 
Czasami kiedy nie mam ochoty na całościowy makijaż, a do tego wiem, że będę w domu, stosuję tylko tusz do rzęs i właśnie korektor.
Ten, który dzisiaj chciałabym pokrótce opisać kupiłam jakiś czas temu w Biedronce.
Już kiedyś miałam podobny i bardzo go polubiłam, a ten jeszcze miał za zadanie być antybakteryjny, więc idealny na moje niedoskonałości.
Jak się sprawdził?
O tym niżej :)




BELL KOREKTOR ANTYBAKTERYJNY

Matuje wypryski, zaskórniki i inne niedoskonałości cery.
Nie zatyka porów, działa antyseptycznie.


Opakowanie podobne do kredki, z korkiem nakładanym. 
Trzyma się dobrze, nie otwiera się sam w kosmetyczce. 

Wybrałam oczywiście najjaśniejszy kolor czyli A1


Łatwo się wykręca i chowa.



Kolorek wpada w żółte tony, raczej wolę te, które wpadają w odcienie szarości, ale ten też bardzo dobrze się sprawdza. Szczególnie z podkładem, bo nakładany sam na niedoskonałości jest rochę widoczny. Jasny, pasuje dla takich osób jak ja, które są bardzo blade ;)
Dość dobrze przykrywa niedoskonałości. Rozjaśnia je i maskuje.

Na ręku wygląda tak:


Pachnie olejkiem z drzewa herbacianego, przynajmniej mi przypomina ten zapach.

Zastanawiając się jak opisać jego konsystencję miałam niemały problem. Początkowo chciałam napisać, że jest tępy w nakładaniu, ale nie, on jest podobny do kredek do oczu, więc raczej miękki. 
Po prostu nie jest jak te w butelce z aplikatorem. Taki bardziej zbity. Niestety nie nadaje się pod oczy. Mam wrażenie, że w tej okolicy nie potrafię go dobrze rozprowadzić, za to na niedoskonałości sprawdza się super. 
Stosując go na brodzie szybko się ściera, ale to dlatego, że jest to miejsce, które u mnie narażone jest na częste dotykanie, szalik, podpieranie się itp.
W innych miejscach np. na czole wytrzymuje trochę dłużej, jednak niecały dzień.

Zauważyłam, że drobne niedoskonałości szybciej się goją. Z tymi większymi już sobie nieradzi.
Faktycznie nie zapycha. 
Polubiłam go głównie ze względu na jasny kolor, ponieważ mało jest korektorów w niskiej cenie, które by pasowały do mojej bladej skóry.


Podsumowując:

Bez jakiegoś większego szału, ale poprawnie ;) Lubię go używać. No i dość tani, bo w granicach 10 zł

Znacie?
Skusiłyście się może na niego w Biedronce?

17 komentarzy:

  1. Ja akurat nie używam korektorów 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli taki średniaczek :) Ale fajnie, że ma tak jasny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry korektor to podstawa. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi korektor jest najbardziej potrzebny w okolice oczu, więc ten nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe jakby sobie poradził z moimi cieniami pod oczami, bo większość korektorów poległa na tym polu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam go, ale teraz mam większe problemy z cieniami pod oczami, niż wypryskami, więc nie ma sensu, żebym go kupowała :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Wypróbuję, zapowiada się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To widzę, że nie tak najgorzej :)
    Słyszałam, ale nie miałam. Możliwe, że kiedyś się na niego skuszę, choć przygodę z korektorami dopiero zaczynam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. W swoim życiu miałam może jeden korektor i użyłam go kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że takie korektory są dostępne w Biedronce, ale za taką cenę, może się na niego skuszę :) Tym bardziej, że ostatnio polubiłam się z kolorówką marki Bell ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę że szafa bell w biedronce zaskakuje na każdym kroku - w kwestii korektorów wolę jednak mineralne więc się nie skuszę:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś go miałam, ale sprezentowałam mamie ;-) Sama nie używam korektorów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie korektor jest potrzebny w okolice oczu. Bez niego się nie ruszam

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go w swojej kosmetyczce i lubię używać :)

    OdpowiedzUsuń