wtorek, 19 czerwca 2018

ROYAL VELVET Firming eye contour cream by Oriflame - krem pod oczy recenzja

444.

Witajcie Kochani :)

Na blogu mało pojawiało się kremów pod oczy, ponieważ tak naprawdę to od niedawna zaczęłam ich używać. 
Wcześniej wydawało mi się, że nie potrzebuje niczego stosować pod oczy, a zwykły krem wystarczy. Jednak kiedy już spróbowałam jednego, teraz nie mogę bez nich żyć ;) 



W ciągu paru miesięcy otwierałam różne kremy pod oczy i w większości przypadków musiałam je odstawić albo podać dalej, bo wywoływały szczypanie.

Kiedy otworzyłam ten krem, o którym dzisiaj chcę napisać miałam obawy czy aby on także nie zrobi mi czegoś złego, ale jak widać po zużyciu na zdjęciu wszystko skończyło się dobrze ;)

Jednak zacznę najpierw od tego co na opakowaniu.


Kiedy kremik otrzymujemy nowy, zamknięty jest w kartoniku. Sam jednak nie ma żadnego zabezpieczenia.




Mała tubka pojemności 15 ml
Ważność 6 M od otwarcia
Kolor kremu - biały.



Zamykanie to nakrętka. Mały "dzióbek" pozwala na wyciśnięcie odpowiedniej ilości kremu. Przez to, że jest on gęsty to nie wyciśniemy go zbyt dużo.
Raczej dobieram sobie zawsze dodatkową ilość. 
Krem jak wspominałam jest gęsty, treściwy, ale nietępy. Rozsmarowuje się go bardzo lekko i przyjemnie. Daje uczucie mocnego nawilżenia. Skóra jest odprężona i odświeżona.
Wchłania się dość szybko, po kilku minutach spokojnie można nakładać korektor czy inne mazidła z którymi dobrze współgra.

Nie zauważyłam by poprawił jakość moich zmarszczek, czyli nie zmniejszył ich zbytnio, a używam go już około 2 miesięcy. Jednak mam je tak głębokie, że niewierze by jakikolwiek krem sobie z nimi poradził, więc wybaczam mu to ;) Najbardziej chciałam by nie robił mi nic złego, bym mogła go używać bez umiaru i żeby dobrze nawilżał skórę, a to wszystko robi. Wydaje mi się również, że trochę rozjaśnia, ale to też zależy od wyspania ;)

Kupiony za 10 zł w promocji. Jak za takie pieniądze to miło mnie zaskoczył. Gdybym nie miała jednego w zapasie do wypróbowania już kupiłabym kolejne opakowanie. 
Bardzo go polubiłam :)


Znacie ten krem po oczy od Oriflame?
Jaki teraz używacie?
Co możecie polecić ?

Pozdrawiam - Madzia :* 

22 komentarze:

  1. bardzo taniutki, może zamówię go dla mamy, ja używam shiseido benefiance

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, ale chętnie wypróbuję jak polecasz 😙

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm...w sumie to też nie znam ale przyznam szczerze, że zapominam o regularnym stosowaniu kremu pod oczy i często wyrzucam sporą ilość bo przeterminowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero całkiem niedawno przekonałam się, że skóra pod oczami ma specjalne potrzeby ;)

      Usuń
  4. Nie znam, ale jak nie robi krzywdy to już połowa sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego kremiku. Ja obecnie zaczęłam używać kremu pod oczy z Tołpy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena strasznie mała, nawet jak na promocję :P. Ciekawa jestem, co tam w środku jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie można wypróbować, a jak nie będzie pasował to aż tak dużo się nie straci ;)

      Usuń
  7. Z tą marką nie szczególnie mi po drodze ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znalazłam kilka fajnych perełek po długiej przerwie od tej marki ;)

      Usuń
  8. Ja kończe o2skin ale on nie jest dla każdego, będę używać teraz biolonica :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kosmetyków Oriflame praktycznie nie znam, tym bardziej tych do pielęgnacji, pod oczy najczęściej sięgam po naturalne olejki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam pietruszkowego z ziaji, również daje radę:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam, ale jestem na etapie szukania dobrego kremu pod oczy, więc wezmę go pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń