piątek, 30 marca 2018

Wygładzający scurb / peeling do ciała z ekstraktem alg i solą morską - Planet Spa Avon - Greek Seas with Algae Extracts

411.

Dzień dobry :)

Wiele razy wspominałam chyba u Was pod postami, ale też i u mnie na blogu, że peelingi uwielbiam. Są to produkty, które zawsze mam w domu, prawie jak żel pod prysznic. Otwarte zawsze przynajmniej dwa, ale to tylko dlatego, że bardzo się powstrzymuję przed rozpakowaniem kolejnego ;)
Żeby się już nie rozpisywać za dużo zapraszam na kilka słów o peelingu marki Avon, który jest ze mną od jakiegoś czasu.



Dawno temu, bo jakieś dwa lata temu,  jak zaczynałam właściwie raczkować w blogowaniu, pisałam o dwóch peelingach z tej serii. W podobnych opakowaniach, byłam z nich bardzo zadowolona. Dla przypomnienia wpis >tutaj<.

Co piszą o nim w katalogu:

złuszcza szorstki naskórek,
energizuje skórę oraz nadaje jej połysk

Na opakowaniu:



 
Wygładzający scurb do ciała z ekstraktem alg i solą morską. Poczuj aksamitną gładkość i orzeźwienie na własnej skórze. Poznaj energetyzującą formułę z wyciągiem z alg, płatkami wodorostów, naturalnymi substancjami złuszczającymi i solą morską, o świeżym zapachu bryzy morskiej. 


Opakowanie typu tuba, zamykane na klik. Można ją postawić. Wolę peelingi w pojemnikach zakręcanych, ale to jest na tyle miękkie, że kiedy już będzie peelingu mało w opakowaniu, spokojnie je przetnę i wydobędę resztki ;) W tej chwili mam zużyte 3/4, więc już blisko do wykończenia tubki.

Pojemność to 200 ml
Cena reg. 33 zł, ale w promocji można  kupić za 17,99 zł

Skład:


Konsystencja jest niezbyt zbita, ale też nie za rzadka. Na tyle gęsty by nie spływał z dłoni, ale łatwo wydobywa się go z tuby. Nie ma najmniejszego problemu z jego wyciśnięciem. 
Ma śliczny morski kolor, na zdjęciu tego nie widać, ale w rzeczywistości to taki przyjemny turkusik :)


Jest jakby galaretkowaty, trochę kremowy, trochę żelowy, dokładnie nie mogę go określić, ale taka forma jego konsystencji bardzo mi odpowiada. 
Zapach ma obłędny! Intensywny, ale nie przytłaczający. Morski, ale nie z tych męskich, taki rześki i faktycznie energetyzujący. Bardzo mi przypomina jedną maseczkę, która dawno temu była w katalogu. 
Drobinki są niewielkie, ale nie przeszkadza im to w skuteczności. Bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek, pozostawiając skórę gładką, odżywioną i trochę jakby nawilżoną. Używam go czasami na sucho, wtedy jest mocniejszy, a na mokro robi się z niego taka mała biała piana, która otula ciało swoją aksamitnością :)
Nie jest to bardzo mocny zdzierak, używam go czasami 3 razy w tygodniu. Zawsze po zabiegu czuję różnicę w kondycji skóry, staje się gładka i miła. Oprócz tego zapach wypełnia całą łazienkę, a nawet zostaje przez jakiś czas na skórze.
Zmywa się dość łatwo, przy pomocy ciepłej wody.


Znacie ten peeling?
Jakiego teraz używacie?

Pozdrawiam - Madzia :* 

27 komentarzy:

  1. Też uwielbiam peelingi :) z serii Planet Spa lubię maseczki do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, nawet bardzo, mam ich kilka w swoich zapasach :)

      Usuń
  2. Pamiętam jak ta linia była droga a teraz ceny widze przyjazne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłaś mnie zapachem i kolorem, bardzo chętnie bym go wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach mnie ciekawi, aczkolwiek ja nie przepadam za marką i praktycznie nigdy nic od nich nie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam go i nie spasował mi :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Generalnie jak za Avon nie przepadam tak planet spa jest jeszcze najfajniejszą linią

    OdpowiedzUsuń
  7. Avon nie kusi mnie, choć akcesoria mają ostatnio dość ciekawe.
    Zdecydowanie wolę Oriflame.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kojarzę, ale nigdy nie miałam :) Zapach mógłby mi się spodobać, ale wolę mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Staram się używać peelingów regularnie bo znacznie poprawiają stan mojej skóry, ale akurat za produktami z Avonu nie przepadam więc raczej się na niego nie skuszę ;)

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nigdy nie zamawiałam takich kosmetyków z Avonu, tylko kolorówkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. oj ta marka jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji kompletnie mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja unikam kosmetyków tej marki juz od kilku lat.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie kompletnie nie sprawdzają się ich kosmetyki - chyba przez te składy, nie wiem. Kupuję jedynie ich zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę poszukać go w promocyjnej cenie, uwielbiam zapachy kosmetyków z avonu

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda całkiem ciekawie, dawno nie miałam nic z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  16. jak ja dawno jej nie uzywałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tych peelingów, ale kosmetyki Planet Spa zawsze fajnie się u mnie sprawdzały :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też uwielbiam peelingi :) Tego nie znam, ale używałam innych kosmetyków z tej serii i bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam peelingi, jednak tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy, ja jednak unikam takich produktów pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń