piątek, 13 października 2017

Secretale Perfect Cover Concealer – korektor w płynie kryjący niedoskonałości cery od Bell

358.

Witajcie Kochani :) 

Na moim blogu już niejednokrotnie mogliście przeczytać o kosmetykach marki Bell. Z różnych serii, różne produkty u mnie gościły. Większość z nich sprawdziła się doskonale. Dzisiaj chciałabym zaprosić Was na recenzję produktów, które są ze mną od jakiegoś czasu. Zbierałam się za pisanie o nich kilka razy, ale zawsze przypominało mi się coś jeszcze co mogłabym dodać na ich temat. 
Czasami z recenzją u mnie trzeba poczekać, ale to tylko dlatego, że ja testuję te produkty w różnych warunkach, bym jak najwięcej mogła się o nich dowiedzieć :)
Dziś będzie o produktach, które stanowią w mojej kosmetyczce absolutny must have. Mogłabym zrezygnować z wielu kosmetyków do makijażu kiedy się spieszę, ale z korektorów nigdy! Ze względu ma moje niedoskonałości korektora używam każdego dnia i to właśnie o nim chciałabym opowiedzieć, a właściwie o nich, ponieważ kolory jakie testowałam były aż 4 :) 
Zapraszam na dalszą część postu.



Trochę informacji od producenta:

Korektor w płynie kryjący niedoskonałości cery


Optycznie wygładza powierzchnię skóry. Jego aplikacja jest gładka i jedwabista. Z powodzeniem można nakładać go pod oczy, bo poprawia elastyczność skóry i nie podkreśla zmarszczek. Każdy z odcieni daje inny efekt. Zielony maskuje naczynka krwionośne i zaczerwienienia. Różowy świetnie sprawdzi się, jeśli chcesz ukryć sińce pod oczami i nadać zdrowy wygląd zmęczonej cerze. Beżowy zakamufluje inne niedoskonałości cery. Korektor ma właściwości nawilżające i stapia się ze skórą, dzięki czemu pomaga osiągnąć nieskazitelny, ale naturalny efekt. 
 
 
Jak możecie przeczytać wyżej do wyboru są 4 odcienie i każdy z nich ma inne zadanie :)
 
 
Każdy zamknięty w opakowaniu podobnym do długopisu. Wiele korektorów ma podobne, więc dla mnie są charakterystyczne, a to co je wyróżnia spośród innych to piękne złote napisy. Aplikacja jest bardzo prosta, ponieważ wystarczy przekręcić końcówkę "długopisu" by odpowiednią ilość mazidła wydobyć na pędzelek. Jest bardzo miękki przez co nakładanie korektorów jest niesamowicie przyjemne. 
Ja robię to tak, że wykręcam odrobinę, nakładam tam gdzie chcę coś zakryć i delikatnie wklepuję opuszkami palców.
 
 
Na opakowaniu oprócz informacji jaki kolor akurat trafiliście, znajdziecie również skład, a także datę ważności, czyli 6 M od otwarcia.
 




 
 Niżej mój ulubieniec nr 01


Pędzelek kiedy był jeszcze czysty ;)




 Wszystkie odcienie na dłoni:



Przed nałożeniem nr 01:


Po nałożeniu nr 01:



Kilka słów ode mnie:


Miałam się rozpisywać na ich temat, ale co tu dużo pisać? One są po prostu REWELACYJNE! 
Zakochałam się w tych korektorach. Od pierwszego użycia aż do samego końca opakowania, bo odcień 01 właśnie mi się kończy, wyciskam już go na siłę ;) 
Co mnie tak zachwyciło?
Jak pisałam wyżej, nakładam korektor pędzelkiem w miejsca, które chcę zakryć, a po tym wklepuję je opuszkami palców. Po chwili on się wchłania w skórę i idealnie dopasowuje do cery. Odcień 01 stał się moim absolutnych numerem jeden. Zachwycałam się już wcześniej innymi korektorami, ale od kiedy mam ten, używam tylko jego. Jest niesamowicie wydajny, a oprócz tego bardzo łagodny, mogę go używać nawet na powiekę jako bazę pod cienie. 
Najlepsze jest to, że tak ładnie wtapia się w skórę i wcale go nie widać nawet kiedy nie mam podkładu. Czerwone punkty są rozjaśnione i zatuszowane. Trzyma się bardzo długo. Sam bez podkładu około 5-6 godzin, a z podkładem wytrzymuje cały dzień aż do wieczornego demakijażu.  Rozpisałam się o odcieniu 01, ale resztę także używam, tylko już w mniejszej ilości, ponieważ ten pasuje do mojej cery idealnie. 02 jest dla mnie odrobinę za ciemny w tej chwili, więcej go używałam latem. Zielony używam na bardzo mocne czerwone niechciane miejsca, a ten różowy od czasu do czasu pod oczy.

 Myślę, że na zdjęciu widać to bardzo dobrze, że korektor wtopił się w skórę i praktycznie go nie widać, a cienie są rozjaśnione. Ma bardzo delikatną, jedwabistą konsystencję, która trzyma się skóry. 

Podsumowując napiszę jeszcze raz, jestem absolutnie i całkowicie zachwycona tymi produktami. Uwielbiam za wygodne opakowanie, za to, że są łagodne i mogę je używać praktycznie na całą powiekę, a co najważniejsze znalazłam kolejny raz produkt Bell, który idealnie pasuje do mojej jasnej cery :)
 
Polecam! Szukajcie ich w drogeriach. 
Cenę mają przystępną, bo około 13,99 zł  
 
Używaliście już tych korektorów od Bell z serii Secretale ?
Który odcień wpadł Wam w oko ;) ?



Za możliwość testowania serdecznie dziękuję 

http://bell.com.pl/secretale-perfect-cover-concealerkorektor-w-plynie-kryjacy-niedoskonalosci-cery/
 

 

29 komentarzy:

  1. A ja akurat szukam korektora :) Przyjrzę się ,, na żywo " tym, które polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo, fajny korektor, na zdjęciu widać sporą różnice co wskazuje, ze warto go zakupic:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Great post dear! :)
    Kisses...
    Soslu Badem by Dilek ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze ciekawe czy poradziłby sobie z moimi cieniami :D To jest spore wyzwanie :) Może się skuszę i przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam ich, ale przydałby mi się taki jasny korektor pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukam czegoś takiego, efekt jest super, dobrze że nie kupiłam nic wcześnie, skorzystam z Twojej rady :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamie nawet zrobiłam o nich wpis tylko czeka jeszcze na publikacje. W sumie jeszcze nie wiem kiedy go puszczę ale myślę że w najbliższym czasie na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Korektora od Bell chyba jeszcze nie próbowałam :) Nadrobię

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam kolektora z Bell, chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zielony korektor byłby dobry dla mojej mamy, ponieważ ma ona cerę naczynkową.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam jeszcze tych korektorów, ale jak tak chwalisz to chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. aplikator fajny ale chyba najjaśniejszy odcień sprawdziłby się u mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę fajne te korektory, ale chyba miałabym trudność z doborem koloru :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie, że tak dobrze się u Ciebie sprawdziły :)) Dawno nie miałam nic marki Bell.

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę te zachwyty, ale mam zakaz patrzenia na nowe korektory, póki swoich nie ogarnę :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie bardzo naturalnie kryje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście mają bardzo fajne krycie :) Zaciekawiłaś mnie nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny efekt :) w sumie warto rozważyć zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oo jeszcze ich nie mialaam :)
    Musze wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No cóż ja nie używam korektorów w ogóle więc jestem zielona w tym temacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię kosmetyki Bell. Tych korektorów wcześniej nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam takiego kolektora muszę spróbować. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej Kochana ! ;-* Przepraszam że mnie tu ostatnio nie było ;-( Ale brak czasu na wszystko ;(
    Postaram się nadrobić Twojego i swojego bloga ! :*

    Nie używam korektorów :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię produkty bell potrafią mega pozytywnie zaskoczyć :D Musze gdzieś dorwać ich korektory i wypróbować na swoich cieniach :D Może akurat bedą dla mnie idealne

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam podobny i nie był dobry :/ Pozdrawiam!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń