środa, 10 kwietnia 2019

Czy ulubiony podkład może stać się przeciętniakiem? Recenzja podkładu Age Defying Founadion SPF 8 - Giordani Gold


Witajcie :)

Podkład o którym chciałabym dzisiaj napisać kilka słów jest ze mną od bardzo, bardzo dawna. Kilka lat temu zaczęłam go używać i pokochałam go. Później nie miałam skąd wziąć kosmetyków Oriflame, więc sama zostałam konsultantką by móc go zamawiać.
Wtedy mnie zachwycał swoją konsystencją, kolorem, trwałością, a teraz?
Zapraszam na dalszą część postu.





Zacznę najpierw od tych wszystkich technicznych spraw ;)

Podkład zamknięty jest w szklanym opakowaniu. Z mocnego szkła, które jest dość trwałe. Nie pamiętam by mi spadł z bardzo dużej wysokości, ale jak się gdzieś przewrócił to nic mu się nie stało ;)
Otrzymujemy go w kartoniku.

Pojemność 30 ml
Dawno temu był w granicach 50 - 60 zł
Teraz kupiłam go w super promocji 20 zł i wzięłam sobie na zapas aż 4 opakowania, z których zostały mi dwa zamknięte. 
Ważność 12 M od otwarcia

Posiada wygodną pompkę i zatyczkę, którą ciasno się nakłada. 
Nie spada przez cały czas używania podkładu. 


Konsystencja - jest taka jak lubię: delikatna, kremowa, lekka, łatwa w aplikacji.
Świetnie mi się go nakłada i palcami i gąbką. Suchą gąbką i mokrą również. Oczywiście w zależności od tego czym go nałożymy efekt jest inny. Najlepiej wygląda nałożony delikatnie mokrą gąbeczką.


Kolor -  oczywiście wybieram najjaśniejszy z proponowanych w katalogu czyli odcień o nazwie PORCELAIN.
Ten, który pamiętam lata temu był szarym, jasnym odcieniem, który uwielbiałam, ponieważ idealnie wtapiał się w moją skórę, nie pozostawiając efektu maski.  Ten obecny również nie daje efektu maski, ale ma już inne tony, bardziej żółtawe. Coś się w nim zmieniło. Jest jasny, ale jednocześnie widzę różnicę kiedy mam go nałożone. Podobnie jak w przypadku podkładu, o którym pisałam jakiś czas temu >tutaj<.


Zużyłam jedno opakowanie, drugie, trzecie i coś zaczęło mi w nim przeszkadzać. Czy to moja skóra się zmieniła czy jego receptura?

Uwielbiam go za to jak wygląda zaraz po nałożeniu na skórze. 
Daje taki ładny efekt zdrowej, promiennej cery. Jednak po jakimś czasie delikatnie ciemnieje i już mój idealny odcień staje się dla mnie nieidealny :(
W zależności od tego jaki jest stan mojej skóry to on wygląda albo lepiej albo gorzej. Chociaż pewnie tak jest z innymi podkładami też. Nie polecam go osobom z bardzo suchą skórą. 
Podkreśla suche miejsca, a po całym dniu na czole i na brodzie już go prawie nie ma.
Co dla mnie najważniejsze to nie zapycha.  Mam do tego bardzo duże skłonności, a jak widzicie używam go już od dawna i nie zrobił mi krzywdy. 
Ma średnie krycie. Czerwonych miejsc i niedoskonałości nie zakrywa.  
Muszę zawsze użyć korektora.


Nadal go lubię i używam na co dzień, ale już nie jest moim ulubionym i coraz częściej myślę o tym by zmienić go na inny. Tylko te kolory mnie przerażają :( Zawsze okazują się za ciemnie. Może macie jakieś dobre typy, które są mega jasne i nie zapychają?

Wspomnę jeszcze tylko o jego wydajności.
Znika w zastraszającym tempie. Opakowanie wystarcza może na dwa miesiące, nie używając go codziennie, bo na zmianę z innymi.
Kiedy pompka przestaje dozować kosmetyk w opakowaniu wygląda jakby było go jeszcze całkiem sporo. Próbując wydłubać go rurką od aplikatora urwała mi się i już nic z nim nie zrobiłam. 
Za to ma minusa. 20 zł to cena w sam raz, ale więcej bym w tej chwili za niego nie dała.


No i w taki sposób na przestrzeni czasu z ulubionego i najukochańszego stał się przeciętny. 
Może to ja i moje wymagania się zmieniły, a może to w jego składzie zaszły zmiany?


Jeśli nie potrzebujecie mocnego krycia ani długotrwałego podkładu, a znajdziecie go w cenie 20 zł to polecam wypróbować, bo ma przyjemną konsystencję i daje ładny efekt. 
Przypomina mi trochę kremy BB :)


Znacie ten podkład?
Polecacie jakiś super jasny ?

9 komentarzy:

  1. Mam podobne odczucia co do tego kosmetyku, dlatego planuję zmienić na coś innego. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego podkładu, generalnie tego typu kosmetyków nie używam 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze a ja podkłady z serii Giordani Gold naprawdę lubie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale używam ich już długo i chyba lekko mi się znudziły ;)

      Usuń
  4. Nie będę przyglądała mu się bliżej. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Moglibysmy sie polubic, osobiscie siegam wlasnie po takiej formuly podklady, ktore idealnie sie rozcieraja :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zupełnie nie używam podkładów :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdażyło mi się tak że ulubiony wymieniałam na nowy ulubiony

    OdpowiedzUsuń